WARSZAWA
PASAŻ ŚRÓDMIEJSKI (PASAŻ WIECHA)
Paweł Giergoń    11.09.2010

Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
W 1959 roku architekt Zbigniew Karpiński miał wizję. Wizję nowoczesnego centrum handlowo-usługowo-mieszkalnego, które z niemałym trudem i poświęceniem, zrealizowane zostało do 1971 roku. Do niedawna, znane ono było wszystkim jako tzw. "Ściana Wschodnia" lub po prostu Domy Towarowe "Centrum" w Warszawie. W zniszczonej wojną i mozolnie odbudowującej się stolicy, mieście skrajnych kontrastów i nigdy do końca zrealizowanych zamierzeń urbanistyczno-architektonicznych, dzieło życia Zbigniewa Karpińskiego należy uznać za ewenement. Wzdłuż ulicy Marszałkowskiej, pomiędzy Świętokrzyską i Alejami Jerozolimskimi, powstała spójna, logiczna i atrakcyjna wizualnie modernistyczna zabudowa na miarę innych nowoczesnych miast europejskich.

Główną część handlową założenia (trzy domy towarowe: Junior, Wars i Sawa) oddzielał od części mieszkalnej pasaż komunikacyjny - kameralny i cichy trakt dla pieszych - którego funkcja i forma zostały szczegółowo przemyślane i starannie (wg ówczesnych możliwości) zaprojektowane. Zyskał on nazwę Pasażu Śródmiejskiego. Był tu niebanalny architektonicznie bar "Zodiak" z kapitalnym neonem na elewacji i letnia kawiarnia o tej samej nazwie na antresoli. Z jej tarasu można było spoglądać na niewielki skwer z imponującą fontanną o pofalowanym dnie wyłożonym różnokolorowymi kamiennymi płytkami. Zaplecze kawiarni oddzielała od klientów długa ściana z kompozycją abstrakcyjną autorstwa Marii Leszczyńskiej. Był to prawdopodobnie najlepiej zaprojektowany fragment pasażu. Idąc dalej, w kierunku północnym, po kilkunastu krokach, oczom widza ukazywał się kolejny placyk, z racji powiązania komunikacyjnego z ulicą Chmielną, stanowiący nieformalne centrum założenia. Tu też znajdował się słynny salon "Mody Polskiej" - nie tylko jako ciekawy architektonicznie budynek zamykający północną pierzeję placu - ale także jako miejsce letnich, plenerowych pokazów rodzimej mody. Kilkadziesiąt metrów dalej pasaż krzyżował się z ulicą Złotą, biegnącą w tym miejscu również w tunelu kierującym ruch kołowy na Plac Defilad. Skrzyżowanie to stanowiło urbanistyczne centrum założenia tzw. "Ściany Wschodniej", co potwierdzała oś widokowa otwarta na monumentalną bryłę Pałacu Kultury i Nauki. W tym też miejscu, zlokalizowano słynne z panoramicznego ekranu kino "Relax" - prawdopodobnie najwartościowszy architektonicznie budynek całego założenia – z racji oczywistych odwołań stylistycznych i znakomitych proporcji, będący być może hołdem projektantów dla zmarłego w 1965 roku Le Corbusier'a. Kilkadziesiąt kroków dalej pasaż kończył się naturalną i monumentalną przeszkodą architektoniczną - zastanym tu historycznie gmachem PKO z 1946 roku (tzw. Domem pod Sedesami) projektu Bohdana Lacherta.

Istotą pasażu była kameralność. Mimo hałaśliwego sąsiedztwa ulicy Marszałkowskiej, zespołowi projektowemu pod kierownictwem Zbigniewa Karpińskiego udało się stworzyć enklawę spokoju i miejsce w przestrzeni publicznej, w którym przebywanie było autentyczną przyjemnością. Długi na kilkaset metrów "betonowy kanion" obudowany z obu stron ścianami szkła, stali i aluminium, zneutralizowano zielenią, wszechobecnymi kwietnikami, murkami i pergolami, które prócz funkcji stricte użytkowych (załamywały światło słoneczne), spełniały przede wszystkim funkcję psychologiczną - w subtelny i elegancki sposób stanowiły optyczne ograniczenie przestrzeni do wymiaru czysto ludzkiego. Idąc ową wewnętrzną ulicą-deptakiem człowiek nie odczuwał negatywnie przygniatającej obecności najwyższych wówczas budynków mieszkalnych w Warszawie. Co więcej, w cieniu pergoli, w sąsiedztwie zieleni i ludzkiej skali elementów małej architektury, można było przysiąść na licznych ławkach i murkach. Z tej też przyczyny, Pasaż Śródmiejski stał się szybko jednym z ulubionych miejsc spotkań mieszkańców miasta. Stąd wszędzie było blisko. Tu również łatwo było trafić.

Jak wszystkie ambitne i cenne dzieła polskiego modernizmu drugiej połowy XX wieku, tak i stołeczna "Ściana Wschodnia" uległa grzechom zaniedbania i chronicznego w peerelu braku pieniędzy na niezbędne remonty. Można powtarzać w nieskończoność oczywisty banał, iż szkło, stal i aluminium wymagają szczególnej pielęgnacji. Inaczej wydają się być stare i zniszczone, choć przeważnie bywają tylko brudne. W naszym klimacie to standard. Jednakże w przypadku Pasażu Śródmiejskiego zaniedbania te stały się szczególnie widoczne z uwagi na marną jakość materiałów, z których wykonano większość elementów tzw. małej architektury. Betonowe murki, ławki, schody i pergole z roku na rok ulegały postępującej dewastacji. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku najnowocześniejszy niegdyś pasaż handlowy stolicy wołał już o pomstę do nieba. Ważnym czynnikiem mającym wpływ na estetykę tej części miasta były również przekształcenia własnościowe i przejmowanie jego poszczególnych fragmentów przez różnorakie instytucje dbające wyłącznie o własny "kawałek" przestrzeni. Tym samym, jednolity układ urbanistyczny został jeszcze zachowany, ale poszczególne jego elementy architektoniczne stały się przedmiotem niczym nieskrępowanej przebudowy, co całkowicie odmieniło wyraz plastyczny tej części miasta. Jako pierwszy zniknął bar "Zodiak". W ruinę popadła letnia kawiarnia na antresoli. Bezmyślnie i bez celu zburzono mural-mozaikę autorstwa Marii Leszczyńskiej. Zabrakło wody w fontannie i odpowiedzialnego za pielęgnację zieleni. Lekkie, aluminiowe łamacze światła, daszki i pergole, zaczęły uginać się pod ciężarem lat. Demontowano je systematycznie, by nie spadły komuś na głowę. Co ciekawe, zmianom geomorfologicznym uległy nawet płyty chodnikowe. Z czasem, pierwotna koncepcja architektów zmieniła się w jej typowo polską karykaturę.

Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)
Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha) Pasaż Śródmiejski (Pasaż Wiecha)

W 2006 roku spółka DTC Real Estate, właściciel Domów Towarowych "Centrum", podpisała z miastem umowę na dzierżawę i „rewitalizację” Pasażu Śródmiejskiego, którego patronem w międzyczasie został Stefan Wiechecki ps. "Wiech". Plany jak zwykle były ambitne. Szum medialny i zachwyt dziennikarzy stołecznych mediów sięgnęły zenitu. Tytuły w prasie obiecywały "europejskość" i "wielkomiejski szyk" w miejsce "Trzeciego Świata" czy "gratów" i "potykaczy", jak określono małą architekturę w pasażu. Projekt przebudowy wyłoniony został w konkursie zorganizowanym w 2004 roku przez Oddział Warszawski SARP. Wygrała koncepcja przedstawiona przez pracownie architektoniczne "MAAS" i "Bulanda&Mucha". Przewidywała ona oczyszczenie pasażu z murków, zieleńców, kwietników i betonowych nawiewów powietrza do podziemnej kondygnacji Domów Towarowych. Ponadto, usunięte miały być wszystkie pergole i daszki. W zamian, pasaż zmienić się miał w granitowy deptak przekryty zadaszeniem i oświetlony 19-metrowej wysokości latarniami. Ściany Domów Towarowych "Centrum" pokryć miał naturalny bluszcz. Zaniedbane do tej pory placyki, zmienić się miały w oazy odpoczynku. Wizualizacje przedstawione przez zwycięskie pracownie wyglądały rzeczywiście efektownie, obiecując radykalną zmianę nie tylko natury porządkowej ale również stylistycznej. Perspektywa i otoczenie pasażu porzucić miały bagaż estetyki przełomu lat 60. i 70. XX wieku na rzecz kolorowej i nowoczesnej przestrzeni na wzór zachodnich centrów handlowych. Pełną realizację planów pokrzyżowały jednakże protesty mieszkańców sąsiadujących z pasażem budynków oraz tradycyjna w Polsce fuszerka wykonawców. Ostatecznie inwestycja okazała się architektoniczną katastrofą i kompromitacją inwestora oraz wykonawców. Nie czas tu i miejsce na wymienianie wszystkich kuriozów jakie miały miejsce w trakcie prowadzenia prac "rewitalizacyjnych" - dość przypomnieć rezygnację z przekrycia pasażu dachem i absurdalne przygody z pływającą, granitową posadzką, którą reklamowano wcześniej jako cud technologiczny i najrówniejszy deptak w Polsce. Efekt końcowy okazał się być żałosną namiastką ciekawych wizji projektantów - tych sprzed lat pięćdziesięciu, jak i współczesnych.

Foto i opracowanie © 2010 Paweł Giergoń
Foto archiwalne: Jan Morek, S. Jabłońska,
Edmund Kupiecki, Danuta Błaszczyk, Józef Kicman

Bibliografia:

  • Leonard Tomaszewski, Jeszcze o "Ścianie Wschodniej", Architektura 1959 nr 3
  • Konkurs powszechny SARP i TUP na koncepcyjny projekt urban.-arch. zabudowy terenu po wschodniej stronie Marszałkowskiej..., Architektura 1959 nr 5
  • Jerzy Hryniewiecki, Stołeczny pas handlowy, Architektura 1966 nr 8/9
  • Zbigniew Karpiński, Program handlowo-usługowy "strony wschodniej" ul. Marszałkowskiej, Architektura 1966 nr 8/9
  • Zbigniew Karpiński, Wieżowce na "Ścianie Wschodniej", Architektura 1967 nr 2
  • Zbigniew Karpiński, Zafascynował mnie temat Ściany Wschodniej, [w:] Rozmowy o Warszawie, Architektura 1969 nr 12
  • Lech Kłosiewicz, Nowy fragment warszawskiego centrum - "Junior", Architektura 1969 nr 12
  • Stefan Koziński, Jeszcze "Strona Wschodnia", Architektura 1970 nr 9
  • Danuta Marek, Nowe realizacje handlowe na "Stronie Wschodniej", Architektura 1970 nr 9
  • Stanisław Jankowski, Strona Wschodnia Marszałkowskiej [w:] Jesteśmy w Warszawie. Miasto dawne i nowe. Tom 1, Warszawa 1981



redakcja|nota prawna
© 2003-2017 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.