WARSZAWA
MEKSYKAŃSKI MURAL W WARSZAWIE
Paweł Giergoń    14.07.2011

Guillermo Chávez Vega, mural Juárez i Kościuszko, 1968, Szkoła Podstawowa nr 85 w Warszawie
Guillermo Chávez Vega, mural Juárez i Kościuszko, 1968, Szkoła Podstawowa nr 85 w Warszawie (fragment) Guillermo Chávez Vega, mural Juárez i Kościuszko, 1968, Szkoła Podstawowa nr 85 w Warszawie (fragment)
Guillermo Chávez Vega, mural Juárez i Kościuszko, 1968, Szkoła Podstawowa nr 85 w Warszawie (fragment) Guillermo Chávez Vega, mural Juárez i Kościuszko, 1968, Szkoła Podstawowa nr 85 w Warszawie (fragment)
W 1955 roku miał miejsce w Warszawie V Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów o Pokój i Przyjaźń - cyklicznie organizowana w krajach tzw. demokracji ludowej, sterowana z Moskwy impreza o charakterze propagandowym. Z tej okazji, po praskiej stronie Wisły w terminie 13 miesięcy wzniesiony został Stadion Dziesięciolecia, który przez miesiąc służył za główną arenę festiwalową. Mało kto dziś pamięta, że skromny na owe czasy wystrój plastyczny obiektu wzbogacić miał gigantyczny mural autorstwa jednego z najwybitniejszych artystów meksykańskich - Davida Alfaro Siqueirosa. W dniu 23 września 1955 roku w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, na której Siqueiros osobiście przedstawił dyskutowaną od jakiegoś czasu z decydentami po stronie polskiej koncepcję dekoracji głównego tunelu stadionu o długości 80 metrów i powierzchni ścian około 1600 metrów kwadratowych. Posadzka tunelu wykonana miała zostać z barwnej mozaiki. Łukowate stropo-ściany pokryć miało monumentalne malowidło wykonane w technice silicato. Tematyka przedstawień nawiązywać miała do historii Polski od czasów najdawniejszych. Według niektórych źródeł, zewnętrzne ściany tunelu pokryte miały zostać polichromowanymi płaskorzeźbami. Do realizacji dekoracji przystąpić miał Siqueiros na wiosnę 1956 roku. Do współpracy z nim wyznaczyć miano 15 polskich malarzy i 5 rzeźbiarzy obeznanych z techniką monumentalną. Jak wiadomo, do realizacji tej idei nie doszło. Przyczyną zaniechania przez Siqueirosa pracy w Warszawie, miał być "potężny sprzeciw ze strony polskich malarzy, z których większość reprezentowała orientację pro-francuską w sztuce oraz atak antykomunistycznych środowisk intelektualistów i artystów na Zachodzie."[1]

Wielka to szkoda, że nie udało się doprowadzić do końca możliwej przecież do realizacji koncepcji. Gdyby mural i mozaika Siqueirosa powstały, mielibyśmy w Polsce unikalne w tej części świata oryginalne dzieło sztuki meksykańskiej wykonane przez artystę światowej klasy. Meksykański mural powstał w Warszawie 13 lat później - w zupełnie innej skali i miejscu, gdzie funkcje edukacyjno-propagandowe miały zdecydowanie odmienny charakter.

W 1968 roku na zaproszenie władz PRL przyjechał do Polski przedstawiciel młodego pokolenia muralistów - Guillermo Chávez Vega (ur. 1931), który w świetlicy Szkoły Podstawowej nr 85 im. Benito Juáreza na warszawskim Mokotowie namalował kompozycję zatytułowaną Juárez i Kościuszko. Zajmujący całą ścianę pomieszczenia mural (560 x 355 cm) jest w Polsce zjawiskiem wyjątkowym. W pierwszej chwili szokuje odmiennością tak, jak różne i zakorzenione w odmiennych tradycjach są kultury i szkoły malarskie, polska i meksykańska. Obca rodzimej sztuce deformacja perspektywy jako środek dynamizujący kompozycję może dziwić jedynie do chwili sięgnięcia po twórczość jednego z trzech gigantów monumentalnej sztuki meksykańskiej pierwszej połowy XX wieku - José Clemente Orozco (1883-1949), której to twórczości Guillermo Chávez Vega był formalnie i duchowo wiernym kontynuatorem. Także w sferze ekspresji, gestu i barwy Vega wyraźnie pozostawał pod przemożnym wpływem światowej sławy rodaka. Podobnie jak w latach 20. i 30. XX wieku Diego Rivera, David Alfaro Siqueiros i José Clemente Orozco, tak w latach 60. Chávez Vega podejmował w swej twórczości tematy dotykające problemów społecznych i politycznych współczesnego Meksyku. Ucisk mas, ciemnota, zepsucie, zbrodnia, korupcja i niesprawiedliwość społeczna stanowią główne wątki tematyczne jego kompozycji.

Nie inaczej jest w przypadku warszawskiego muralu - walka o wyzwolenie narodowe i społeczne oraz prawa człowieka upersonifikowane zostały w postaci dwóch bohaterów narodowych - pierwszego prezydenta niepodległego Meksyku i naczelnika insurekcji z 1794 roku. I nie ma tu znaczenia fakt, że kiedy Kościuszko umierał w 1817 roku, Benito Juárez miał zaledwie 11 lat. Liczą się walory dydaktyczne, idea, które w tak wyjątkowej i egzotycznej formie przetłumaczone zostały na język obrazu. Może razić wyraźna geometryzacja kompozycji i symetria przedstawionych postaci, ale właśnie dzięki temu tak mocno wyeksponowane zostały mocarne, nadnaturalnej wielkości ręce i dłonie Juáreza i Kościuszki, wyciągnięte w patetycznym geście nad księgą konstytucji. Dopełnieniem specyficznego efektu wizualnego są otaczające dłonie ogniste smugi kolorów, dodatkowo wyodrębniające centralny punkt kompozycji z dynamicznie ukształtowanego tła. Przekaz uzupełniają elementy geometryczne i florystyczne zaczerpnięte z lokalnej sztuki prekolumbijskiej oraz zerwane łańcuchy i porzucone u stóp bohaterów inygnia władzy królewskiej i kościelnej.

Przed przyjazdem do Warszawy, artysta zrealizował w ojczyźnie szereg murali i uczestniczył w kilku ważnych wystawach, dzięki którym jego nazwisko stało się znane w rodzimym środowisku artystycznym. Las danzas de México (1960), La reforma y la constitución (1964), Alegoría sobre la mitología Náhuatl (1964), La justicia y los delitos humanos (1967) to najbardziej znane przykłady wczesnych prac młodego meksykańskiego muralisty.

Benito Juárez, autor: Silva, 1948

W szkole przy ulicy Narbutta w Warszawie znajduje się jeszcze jedna perełka sztuki meksykańskiej. Jest to portret Benito Juáreza, sygnowany "Silva/48" i przekazany szkole w dniu 16 września 1949 roku przez Ministra Pełnomocnego Meksyku w Polsce [2]. Obraz ten, wiszący na ścianie w korytarzu na parterze budynku podpisany jest błędnie jako dzieło Guillermo Cháveza Vegi, który malując je musiałby mieć wówczas 17 lat. Sygnatura w prawym dolnym rogu wskazuje jednoznacznie na innego artystę meksykańskiego. Również stylistycznie dzieło to zdecydowanie różni się od prac Vegi. Oba dzieła łączy jednakże charakterystyczna deformacja perspektywy, ekspresyjne tło i graficzna maniera w oddaniu rysunku postaci. W porównaniu z muralem ze świetlicy, na korzyść portretu przemawia wyższa kultura plastyczna przedstawienia i mimo celowej deformacji, znakomite proporcje. Trzeba to powiedzieć wprost - obraz ten jest zdecydowanie lepszy i posiada większą wartość artystyczną niż mural Vegi na piętrze. Do ustalenia pozostają personalia i dorobek artystyczny jego autora.


Przypisy:
[1] Philip Stein, Siqueiros: his life and works. International Publishers Co, 1994, str. 229.
[2] http://sp85.edupage.org/about/?subpage=1&


Bibliografia:
Wiesława Wierzchowska, Meksykański mural w warszawskiej szkole, Przegląd Artystyczny 1969 nr 2


Foto i opracowanie 2011 © Paweł Giergoń



Dziękuję Panu Marcinowi Jarkiewiczowi, dyrektorowi Szkoły Podstawowej nr 85 im. Benito Juareza w Warszawie za życzliwość i zgodę na wykonanie zdjęć.



redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.