WYSTAWY
WARSZAWA - GALERIA KULUARY
Tomasz Mazur - Poznański notatnik
22.06.2004 - 11.07.2004

22.06.2004 - 30.09.2004
Tomek Mazur mieszka w Poznania i maluje obrazy - zdanie powyższe zdaje się prawdziwe o ile w ogóle możemy mieć jakąkolwiek pewność doświadczając rzeczywistości. Tomek Mazur mieszkając w Poznaniu maluje obrazy, na których próbuje uchwycić właśnie to, co konkretne. Notuje to, co może dać pewność, iż można mieszkać w Poznaniu i malować obrazy. Przedmioty, którymi się otaczamy na co dzień, znamy z telewizji czy kolorowych ilustracji, zwykłe sytuacje, to wszystko możemy zobaczyć na jego obrazach. Niewątpliwie jest to zgodne z tendencjami panującymi we współczesnej sztuce, a właściwie szerzej - kulturze. Pogrążając się w niej doświadczamy i niejako odkrywamy na nowo codzienność. To ona, a nie mity wielkich idei, zdają się stanowić o naszej egzystencji. Wszystko jest pewnego rodzaju językiem czy kodem, którym porozumiewa się z nami artysta. Jest wieloznaczny, właściwie jedynie opisuje rzeczywistość, lecz bynajmniej nie dąży do obiektywnego jej pokazania. Świadomie operuje bardzo indywidualnym spojrzeniem.

Jednocześnie to, co robi Tomek, a zwłaszcza sposób w jaki to robi, jest głęboko osadzone w tradycji malarskiej. Przede wszystkim maluje, temat jest częściowo tylko pretekstem, zresztą wszelki język jest nieadekwatny i jako taki nie może przedstawić rzeczywistości. Inaczej jest z kodem, który stanowi już samo czyste malowanie. Jest on u Tomka Mazura bardzo konkretny i - o ile można tak to ująć - bezkompromisowy. Nie boi się koloru, ale zdecydowanie chętniej posługuje się odcieniami szarości wpadającej niekiedy w biel. Na wielu płótnach to właśnie gradacje szarości stanowią kwintesencję obrazu. Zresztą gdy sięga do innych barw, to często obraz buduje wokół różnych odcieni jednego koloru np. czerwieni (Torebki). Jednym z "szarych" płócien jest Weekend, zdecydowana większość płaszczyzny obrazu pokryta jest właśnie odcieniami szarości. Jedynie środkowy pas z przedstawieniami, podobnie jak w kobiecych magazynach, wyciętych fragmentów kobiecego ciała prezentujących staniki, przede wszystkim zaś środkowa "klatka" z wyraźnie wybijającym się czerwonym stanikiem, stanowi niejako przerwanie monotonii szarości. Bardzo interesujące jest owo, pojawiające się też i w innych obrazach, choć może nie aż tak wyraźnie, skontrastowanie niemal monochromatycznej przestrzeni z kontarpunktem czerwieni. Istnieją dzięki temu dwie komplementarne linie melodyczne obrazu. Fascynują go zatrzymanie kadry rzeczywistości; wycinki, w których dostrzegł i zanotował intrygującą kompozycję ale też i coś nieokreślonego, co zdaje się prowadzić nas do ukrytego wymiaru codzienności. W którym przedmioty obdarte zostają ze swej banalności, prowadząc nas ku nieokreślonemu.

Galeria Kuluary, Centrum Sztuki Studio, Pałac Kultury i nauki, Pl. Defilad 1, Warszawa. Kontakt: www.kuluary.org/


Wystawy aktualne | Archiwum wystaw 2003-2012

redakcja|nota prawna
© 2003-2020 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.