WYSTAWY
WROCŁAW - GALERIA DESIGN
Made in Wrocław 1945-1989
25.06.2010 - 17.07.2010

PRL, mimo totalitarnego ustroju i ekonomicznej słabości, stała się kulturowym dziedzictwem powojennego pokolenia, budującym w dużej mierze jego tożsamość. Nie przekłada się to oczywiście na pragnienie powrotu komunizmu wraz z jego trudną codziennością. Znaczenia nabierają natomiast przedmioty życia codziennego, które powstawały w tym okresie. Dla jednych zachowują wartość sentymentalną, dla innych stają się estetycznym obiektem zainteresowania. Lata 90. przyniosły pierwsze efekty zainteresowania polskim wzornictwem lat 50. i 60., początkowo wśród historyków sztuki i muzealników, których działalność przyniosła owoce w postaci wystaw: „Użytkowa fantastyka lat pięćdziesiątych” (Muzeum Rzemiosł Artystycznych, Oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu,1991) „Rzeczy pospolite” (Muzeum Narodowe w Warszawie, 2000). W miarę upływu czasu to zainteresowanie przeniosło się z kręgów eksperckich w sferę masową, co widać zwłaszcza na internetowych aukcjach – kreując wielkomiejski, daleki od „ostalgii” (nostalgii typowej dla społeczeństw krajów postkomunistycznych) kolekcjonerski trend „vintage”, pogłębiany przez przedstawicieli klasy średniej. Punkt widzenia vintage umożliwia spojrzenie na polskie wzornictwo lat 1945-89 w szerokim, europejskim kontekście, wypierając aspekt politycznych uwarunkowań. Oddziela masowość produktu od jego estetyki. Podobne intencje kierowały zapewne organizatorów wystawy „Wiecznie Młode. Polski vintage” (Instytut Wzornictwa Przemysłowego, 2007).

Zaledwie dziesięć lat temu fotografia artystyczna z lat 60. zdawała się nie budzić zainteresowania. Ale już w listopadzie 2006 roku w stołecznym antykwariacie Lamus zdjęcie Edwarda Hartwiga z 1967 roku przedstawiające modelki Mody Polskiej w strojach w geometryczne wzory typowe dla tamtego wzornictwa, zaprojektowanych przez malarza Henryka Berlewiego, sprzedano za rekordową sumę 11 tys. zł (cena wywoławcza 3 tys. zł). Istotną dla rozwoju vintage stała się zorganizowana w warszawskiej Zachęcie w 2000 r. wystawa „Szare w kolorze 1956 – 1970”. Zaprezentowana na niej oryginalna ceramika z barów mlecznych, serwisy z napisem „Społem”, słynny wiatraczek Zefir i inne przedmioty codziennego użytku stały się eksponatami, trafiając z pchlich targów wprost do pomieszczeń instytucji sztuk oraz na łamy kolekcjonerskich katalogów. Zaczęto je wykorzystywać także jako wystrój modnych klubów, z których pierwszym była warszawska Dekada. Kolekcjonerzy, jak dotąd, najbardziej upodobali sobie ceramikę, zwłaszcza z wytwórni Steatyt w Katowicach oraz z Ćmielowa.

Polskie wzornictwo powojenne to przede wszystkim spektakularny okres lat 50. inspirowany polską sztuką ludową, który w toku czasu ewoluował w kierunku pamiątkarskiej estetyki Cepelii oraz był wypierany przez koncepcje inspirowanych osiągnięciami Zachodu dizajnerów. Warto wspomnieć, że dziś odrodzony etnodizajn stanowi naturalną reakcję na zglobalizowaną rzeczywistość. Jednak na początku lat 70. nurt ludowy zanikł niemal całkowicie, a jego miejsce zajęły wpływy wzornictwa szwedzkiego oraz włoskiego. Do najbardziej istotnych nazwisk tamtego okresu należy zaliczyć: Cezarego Nawrota (samochód Syrena Sport), Krzysztofa Meisnera, Andrzeja Wróblewskiego, Janusza Zygadlewicza czy Emila Cieślara (komputer AKAT I). Jeszcze niedocenione pozostają unikatowe meble dekad 1950-1960 autorów: Władysława Wincze i Olgierda Szlekysa, Bohdana Lacherta, Czesława Knothego, Bogusławy i Czesława Kowalskich; ceramika Heleny i Lecha Grześkiewiczów, Henryka Albina Tomaszewskiego; projekty z dziedziny grafiki użytkowej Władysława Strzemińskiego, Henryka Berlewiego, Mieczysława Szczuki, Teresy Żarnower, Romana Cieślewicza, Jana Młodożeńca. Liczne są opracowania katalogowe muzeów (np. Narodowego w Warszawie czy Wrocławiu) dokumentujące ekspozycje polskiego dizajnu; przykłady: „Wzornictwo Przemysłowe w 40-leciu PRL”, BWA Olsztyn, 1984; „Ceramika i szkło polskie XX wieku” (katalog dokumentujący dzieła największych projektantów lat 50. i 60. Muzeum Narodowego we Wrocławiu). Warto zapoznać się również z lekturą prac prof. Ireny Huml, która jako pierwsza dokumentowała sztukę użytkową (np. w wydanej w 1978 roku monografii „Polska sztuka stosowana XX wieku”).

Wystawa we wrocławskiej galerii Design – BWA Wrocław przedstawi wybrane urządzenia codziennego użytku produkowane we Wrocławiu między 1945 a 1989 rokiem. Kuratorzy wybrali dorobek przedsiębiorstw: Elwro, Polar, Wrozamet. Pokazane zostaną komputery (Odra z lat 70. oraz ośmiobitowy mikrokomputer edukacyjny Elwro Junior 800 z lat 80.), kalkulatory (lata 70. i 80.), syntezator Elwirka (lata 80.), konsola do gier telewizyjnych (przełom lat 70. i 80.), motorower Ryś (lata 60.), pralka Polar Superautomat PS 663 oraz kuchenka Ewa (lata 70. i 80.). Autorzy wystawy, kierując się optyką vintage, wskazują zarówno na pierwotną funkcję i estetykę prezentowanych eksponatów, jak również proponują własną, estetyczną i funkcjonalną interpretację historii wrocławskiego wzornictwa epoki PRL. Unikając „ostalgii”, wykorzystując nowoczesne multimedia i techniki przejęte z popartowych kierunków w sztuce, pokazują, jak niezbyt w końcu odległą przeszłość widzi i interpretuje nowa generacja – kosmopolityczna, mobilna i pozbawiona uprzedzeń. Wystawa „Made in Wroclaw: 1945-89” jest zaproszeniem do intelektualnej, w pełni interaktywnej gry z wyobrażeniami, kliszami i przyzwyczajeniami.

Pomysłodawcami wystawy są młodzi wrocławianie – Joanna Sabat, Joanna Lewandowska, Tomasz Sobczak i Sebastian Sobótka, tworzący kolektyw WROzament, którego nazwę zaczerpnęli od potentata na PRL-owskim rynku kuchenek gazowych, przedsiębiorstwa Wrozamet. Organizatorem wystawy jest galeria Design – BWA Wrocław, a kuratorami – Joanna Sabat i Tomasz Sobczak.

Określając zawartość merytoryczną wystawy, kuratorzy skupili się na realizacji następujących założeń:
  • prezentacji wrocławskiego wzornictwa przemysłowego na przykładach produktów kluczowych przedsiębiorstw: Elwro, Polar, Wrozamet
  • pielęgnacji pamięci historycznej i odzyskiwania zapomnianego piękna.
Okres powojenny w dziejach miasta to powolne dźwiganie go z pogorzeliska i gruzów, nowy system polityczny i taki sam rozkład narodowościowy. Wrocław, do niedawna Breslau, otrzymuje zastrzyk świeżej energii przybyłej tu wraz z przesiedleńcami z wnętrza kraju i jego kresów wyznaczonych przed wybuchem wojny. Ten migracyjny ferment na nowo definiuje Wrocław jako miasto tym razem polskie, zmagające się z politycznymi trudami czasów komunistycznych i po raz kolejny poszukujące swojej tożsamości.

Wrocław dekad 1945-89 to miasto przemysłowe, choć leżące nieco na uboczu zainteresowań partyjnych dygnitarzy. Nie przeszkadza to jednak jego mieszkańcom w realizacji inżynierskich „projektów marzeń” i wytwarzaniu dóbr materialnych, z których część rozsławi Wrocław na cały kraj. Po kilkudziesięciu latach nie było w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej zapewne wielu obywateli, którzy nie posiadaliby lub ostatecznie nie kojarzyli pralki automatycznej Polar, kuchenki gazowej Wrozamet czy komputera „Odra” skonstruowanego i wyprodukowanego w zakładach Mera-Elwro. Te właśnie, produkowane masowo wytwory wrocławskiej myśli technicznej zostały trwale wpisane w pamięć starszych pokoleń oraz stały się świadectwem kolejnych etapów technologicznego rozwoju warunkowanego przez aktywną działalność intelektualnych elit.

Wrocław słusznie cieszy się opinią jednego z najprężniej rozwijających się miast w Polsce. Jego wysokie miejsce na gospodarczej i kulturalnej mapie kraju wydaje się naturalną konsekwencją udanej próby „odnalezienia się” miasta w nowym ustroju. Ale współczesny Wrocław to nie tylko dwadzieścia lat kapitalistycznego wzlotu – to także bogata, wielowątkowa historia, jak również artystyczna spuścizna bliższych i dalszych pokoleń mieszkających tutaj i tutaj tworzących swój intelektualny byt. Kuratorzy chcą skierować uwagę odwiedzających na młody powojenny, polski już Wrocław – miasto poszukujące. Nie chcą natomiast wzbudzać resentymentów i „tęsknoty” za poprzednim systemem. Aktualizacji i przedłużeniu pamięci historycznej oraz jednoczesnemu wytworzeniu określonego efektu artystycznego służyć ma umiejętne wykorzystywanie powiązanych z popkulturą i dizajnem pojęć „vintage” i „oldschool” oraz ich multimedialna implementacja.

Stare urządzenia doskonale ukazują potęgę upływającego czasu - są funkcjonalnie anachronicznie, a często zniszczone. Na potrzeby wystawy zostaną wzbogacone o nowe sposoby użytkowania, jak również estetycznie odświeżone.

Ekspozycja:
Kuratorzy zdecydowali się na ekspozycję produktów trzech wrocławskich przedsiębiorstw:
  • Elwro,
  • Polaru,
  • Wrozametu.
Wrocławskie Zakłady Elektroniczne Elwro – istniejące w latach 1959 -1993 wrocławskie zakłady produkujące urządzenia elektroniczne, m.in. kalkulatory (w tym pierwszy polski kalkulator biurowy Elwro 105LN), komputery serii Odra i RIAD, osprzęt komputerowy - m.in. pamięci ferrytowe, elementy elektroniki wojskowej i inne. Jeden z czołowych polskich i wrocławskich zakładów, wprowadzający nowatorskie w całym bloku wschodnim technicznie rozwiązania. Jego produkty do dziś budzą emocje nie tylko rzesz kolekcjonerów, ale także wszystkich zainteresowanych komputerami i historią polskiej myśli informatycznej. Eksponaty: komputer Odra, taśmy perforowane, organy Elwirka, mikrokomputer Elwro 800 Junior, kalkulatory (w tym zasilane na baterię "Bolek" i "Lolek"), gra telewizyjna "Ameropod TVG-10".

Polar (dziś Whirpool) to spadkobierca powstałych w 1952r. Zakładów Metalowych „Zakrzów”, producenta gazowych piecyków łazienkowych oraz motorowerów Ryś i Żak. W 1957 r. w ZM „Zakrzów” skonstruowano Mewę, pierwszą w Polsce lodówkę absorpcyjną. Mewa zapoczątkowała serię lodówek Alka, Yeti, Igloo i Foka. W 1966 r. fabryka zmieniła nazwę na Zakłady Metalowe Polar. W 1971 r. Polar rozpoczął produkcję pralek, których produkował w 1975 r. ponad 63 tys. W szczytowym okresie zatrudniała ok. 10tys. pracowników. W latach 90. liczba ta zmalała o ponad połowę. Eksponaty: pralka Polar Superautomat PS 663 BIO, motorower Ryś

Wrozamet (dziś Fagor-Mastercook), czyli Wrocławskie Zakłady Metalowe wywodzą się z kilku firm, m.in. Odlewni Żeliwa i Metali oraz Wytwórni Naczyń Emaliowanych produkującej niezwykle popularne w latach 50-tych pralki wirnikowe Emilia. W listopadzie 1962 roku oba zakłady połączyły siły i tak powstały Wrocławskie Zakłady Metalurgiczne, specjalizujące się w produkcji kuchni węglowych i gazowych, pralek wirnikowych oraz odlewów z żeliwa i metali. Od 1976 r. firma stosowała skrótową nazwę Wrozamet. Eksponaty: kuchenka gazowa Ewa

Opis wybranych eksponatów:

Motorower Ryś
W styczniu 1957 r., Zakłady Metalowe Zakrzów dostały wytyczne do produkcji pierwszego powojennego motoroweru. Już po pięciu miesiącach (zawrotne tempo) opracowano prototyp, który został zatwierdzony przez ówczesne władze zwierzchnie. We wrześniu pierwsza partia 400 sztuk opuściła zakład. Plan na rok 1959 wynosił już 2000 sztuk, by do roku 1965 - gdy fabryka osiągnie szczyt swoich możliwości produkcyjnych - na rynek zostało skierowanych 45000 sztuk. Zespół konstruktorów w składzie inż. Edward Janas, inż. Roman Wachowiak i inż. Zbigniew Domnicz był twórcami nadwozia tego nowoczesnego, jak na tamte lata, motoroweru.

Pralka Polar Superautomat PS 663 BIO
Polar PS 663 BIO – model pierwszych automatycznych pralek bębnowych firmy Polar produkcji polskiej, bardzo popularnych w kraju w latach 70. i 80. Pierwszy egzemplarz PS 663 został wyprodukowany w 1971 r. W 1978 r. wyprodukowano już milion tego typu urządzeń. Produkcja pralek PS zakończyła się pod koniec lat 80. W pralkach PS ramki drzwiczek otworu załadowczego miały bogatą gamę kolorów: chrom (metal chromowany) (PS 663 BIO), czarne (plastik), szare, niebieskie, turkusowe, brązowe, a nawet pomarańczowe i czerwone.

Komputer Odra
Polska nigdy nie słynęła w świecie z produkcji komputerów. Pierwsze z nich budowano jednak w naszym kraju już w latach 50. Były to maszyny EMAL 1 i EMAL 2 stanowiące eksperymentalne przyrządy naukowe. Prawdziwy przełom przyszedł jednak na początku lat 60., gdy we Wrocławiu zaprojektowano i zbudowano komputer Odra 1001, a następnie Odra 1002. Obie maszyny powstały tylko w jednym egzemplarzu i choć nie weszły do produkcji seryjnej, to posłużyły do stworzenia maszyny o nazwie Odra 1003. Komputer jak na owe czasy był urządzeniem bardzo wydajnym, a przy tym ergonomicznym i zajmującym mało miejsca - miał rozmiar trzech, dużych biurek. Nietrudno więc zgadnąć, że zdobył dużą jak na owe czasy popularność. Na rynku Odry pojawiły się w łącznej liczbie 42 egzemplarzy, doczekały się też sześciu ulepszonych wersji. Łącznie wszystkich Odr wyprodukowano ponad tysiąc, z czego ponad połowa trafiła na eksport. Ostatnia funkcjonująca w kraju Odra została wyłączona z użytku 30 kwietnia 2010 r.!

Kuratorzy: Joanna Sabat, Tomasz Sobczak (WROzament)

Galeria Design – BWA Wrocław, ul. Świdnicka 2-4
Kontakt: www.madeinwro.pl



Wystawy aktualne | Archiwum wystaw 2003-2012

redakcja|nota prawna
© 2003-2020 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.