WYSTAWY
WROCŁAW - GALERIA IMPART
Jacek Joostberens - Wejścia-wyjścia. Grafika, media.
08.11.2010 - 03.12.2010

Joostberens 10.51.PN
Joostberens 08.58.CZ
W galerii ImpArt prezentujemy w listopadzie wielkoformatowe grafiki Jacka Joostberensa, wywodzącego się z Górnego Śląska artysty, który - idąc za głosem serca - zamieszkał we Wrocławiu. Jego intrygujące prace składają się z wielu nakładających się na siebie matryc - warstw. Głównym materiałem, który poddany został dalszej artystycznej obróbce, jest fotografia, stanowiąca jedynie pretekst do powstania obrazu. Dodatkowo pojawiają się elementy malarskie, które są dopełnieniem obrazu fotograficznego. Następnym etapem działania artysty było tworzenie reliefu - tłoku, który powstał w miejscu, o którym opowiada grafika. Autor uzyskał dzięki temu rodzaj faktury. Ostatnim etapem pracy był druk z matryc gipsowych - gipsoryt kolorowy, który stanowi warstwę odnoszącą się do archiwalnych zapisków fotograficznych.

Słowo od autora:
O tym, jak nieprzewidywalne i zmienne jest ludzkie tu i teraz, przekonałem się dobitnie w trakcie realizacji cyklu graficznego "Wejścia-Wyjścia". Rozpoczynając pracę, uwagę skupiłem na planowym przeprowadzeniu wcześniej ustalonego programu, który opierał się na dość precyzyjnie ustalonym scenariuszu. Oczywiście zawsze w takich przypadkach muszą następować "zbiegi okoliczności", które szybko zweryfikowały, w jak wielkim byłem błędzie. Trochę mnie to zaniepokoiło. Owszem, bywały sytuacje nieprzewidywalne do końca, jak pogoda czy brak płynności finansowej (tego wyjątkowo nie znoszę), ale żeby, aż tak drastycznie... Głównym winowajcą stał się czas. To właśnie on (ponownie, choć nieco w odmienny sposób) stał się jednym z głównych bohaterów mojego działania. Dotychczas traktowałem go jako jeden z elementów większej całości. Nerwowość i brak natychmiastowych efektów spowodowały, że po rozpoczęciu tworzenia pierwszego obrazu poczułem, że będę się zmagał z różnymi problemami, a szczególnie... sam ze sobą, aż do końca. Pierwszą nieukończoną jeszcze grafikę dla lepszego jej przeanalizowania zabrałem z pracowni do domu. To, co było później, okazało się prawdziwą katorgą. Tej nocy nie potrafiłem zmrużyć oka, przewracałem się z boku na bok, zakrzykiwałem myśli innymi "ważnymi" sprawami. Co jakiś czas nie wytrzymywałem, zapalałem światło w sypialni, kładłem grafikę przed sobą na podłodze i... cierpiałem. Nawet wypita butelka wina nie pomogła. Ranek wreszcie nadszedł, ale to była długa noc. Powiedzenie, że "należy problem przespać", nie miało nic wspólnego ze stanem, w którym tkwiłem. Stan ten, niestety, trwał do końca realizacji cyklu. Na szczęście napotkałem wyjątkowe postaci, prawdziwych bohaterów, którzy poprzez swoje istnienia dali mi ogrom pretekstów do działania. Kontynuując analizę zależności czasu i prawdy, tym razem chciałem zaobserwować, jaką w ludzkim bytowaniu bywa ciągłość codziennych czynności, polegających na powtarzalnym przemieszczaniu się tą samą drogą z jednego miejsca do drugiego. Za trasy poruszania się obrałem drogi z różnych punktów Katowic do terenu po byłej Kopalni "Katowice". Swoich bohaterów, byłych pracowników kopalni, poprosiłem, by pozwolili mi uczestniczyć w swojej codziennej drodze do miejsc pracy ze swoich domów. Nie przypuszczałem, że z taką ochotą pozwolą mi na swoistą podróż po bardzo osobistym szlaku. Otwierali się przede mną, opowiadali o tym, co trapiło ich w drodze. Stało się to dla mnie nieocenioną wskazówką, jak kreować dalej świat, który istniał jedynie we mnie, jako subiektywne odczucie, a nie prawdziwa historia. Przeprowadzona wspólnie praca dała ciekawą, nieprzewidywalną, ale również prawdziwą wypadkową plastycznych opowieści. Mamy tutaj delikatny, niemal namacalny obraz zatrzymanej chwili, połączony z przestrzenią nie do ogarnięcia. Cieszę się, gdy udaje się dojść do celu. Jestem nieco obolały, ale było warto.
Jacek Joostberens

Kurator: Krzysztof Dziedzic

Galeria ImpART / Centrum Sztuki Impart
ul. Mazowiecka 17, Wrocław

Kontakt: impart.art.pl



Wystawy aktualne | Archiwum wystaw 2003-2012

redakcja|nota prawna
© 2003-2020 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.