ARCHITEKTURA
WARSZAWA - SOBÓR P.W. ŚW. ALEKSANDRA NEWSKIEGO NA PLACU SASKIM
Paweł Giergoń    01-06-2007

Historia powstania i rychłego upadku prawosławnego soboru pw. św. Aleksandra Newskiego na Placu Saskim w Warszawie nie budzi dziś już takich emocji, jakie były udziałem pokolenia pamiętającego czasy odzyskania przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej. Mało kto spacerując po dzisiejszym placu Piłsudskiego zdaje sobie sprawę, jak owe miejsce wyglądało niewiele ponad 80 lat temu. Z tamtych czasów przetrwała jedynie odbudowana po wojnie wschodnia pierzeja placu od strony Krakowskiego Przedmieścia z charakterystycznym akcentem hotelu Europejskiego i kamienicy projektu Czesława Przybylskiego. Pozostałe trzy zmieniły się nie do poznania. Gmach Teatru Wielkiego zasłonił nowoczesny budynek biurowy Metropolitan. Od południa perspektywę zamyka hotel Victoria, a po pałacach Saskim i Brühla pozostały jedynie trzy arkady dawnej kolumnady tego pierwszego. Zmieniło się także puste dziś centrum placu, na którym do 1926 roku stała wspaniała i monumentalna, największa na ziemiach polskich cerkiew prawosławna, będąca złowrogim symbolem imperialnej polityki zaborcy rosyjskiego.

Ostatnie dwa dziesięciolecia XIX wieku w Warszawie charakteryzował bardzo wzmożony ruch budowlany. Znalazło to odbicie w powstaniu kilku ważnych kościołów, tak charakterystycznych dziś dla architektonicznej panoramy miasta. Wzniesiono wówczas katolickie kościoły pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła na Koszykach, Karola Boromeusza na Powązkach, Floriana na Pradze, Stanisława na Woli a także przebudowano i powiększono kościół św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży. Jednakże zgoda zaborcy rosyjskiego na budowę katolickich kościołów okupiona została przez warszawian wzniesieniem świątyni, która swą wielkością przyćmiła wszystkie wspomniane wyżej budowle sakralne - mowa o prawosławnym soborze na Placu Saskim.

Inicjatorem jego wzniesienia był znienawidzony przez Polaków generał-gubernator Josif W. Hurko, wierny sługa Aleksandra III i zajadły rusyfikator. W 1889 roku przedstawił on carowi raport, w którym postulował potrzebę wzniesienia w Warszawie olbrzymiej cerkwi ku chwale wiary i państwa. Według raportu, wzniesione dotychczas świątynie prawosławne "nasuwały myśl, iż należą do wyznania ledwie znoszonego, bynajmniej niepanującego, państwowego. Wewnętrzne ich urządzenie również nie odpowiadało pojęciu o potędze i wielkości religii prawosławnej". Taka argumentacja przypadła do gustu kołom rządowym w Rosji, a szczególnie Świątobliwemu Synodowi w Petersburgu, który upatrywał w tym przedsięwzięciu realizacji o doniosłym znaczeniu dla polityki wyznaniowej państwa.

Wybór miejsca pod przyszłą cerkiew nie był przypadkowy. Miała ona stanąć w miejscu wzniesionego przez Rosjan w latach 40. XIX wieku obelisku ku czci zamordowanych w powstaniu listopadowym polskich generałów-kolaborantów. Względy artystyczne nie grały tu żadnej roli. Zakłócenie kompozycji przestrzennej placu i stworzenie dysharmonii architektonicznej miało ten sam cel i podstawy ideowe, co wzniesienie wspomnianego wcześniej pomnika. Sobór w centralnym punkcie Warszawy miał być także bezpośrednią odpowiedzią zaborców na fakt wzniesienia na Pradze, w bliskim sąsiedztwie cerkwi pw. św. Marii Magdaleny, najwyższego wówczas w mieście, neogotyckiego kościoła katolickiego pw. św. Floriana. Na patrona cerkwi wybrano św. Aleksandra Newskiego, księcia włodzimierskiego, zwycięskiego wodza w wojnie ze Szwedami z 1240 roku, uważanego powszechnie za symbol wojującego prawosławia.

W 1893 roku rozpisano w Rosji konkurs na projekt świątyni. Zaproszono do niego znanych architektów rosyjskich, wśród których znaleźli się L. Benois, G. Kotow, M. Prieobriażenskij, A. Pomieriancew, A. Prochow i W. Czagin. Ostatecznie wybrano do realizacji projekt Leontija N. Benois, profesora Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu i wziętego w owym czasie architekta. Był on również twórcą projektu gmachu Banku Polskiego przy ulicy Bielańskiej w Warszawie. W celu zebrania funduszy na budowę, generał-gubernator Hurko zarządził przymusową składkę od wszystkich wójtów i burmistrzów, co nadało realizacji jeszcze większego zabarwienia politycznego. Polecił także warszawskiej izbie skarbowej nałożyć dodatkowe opłaty procentowe od podatku gruntowego i podymnego. Dodatkowo, w 1893 roku, w setną rocznicę przyłączenia "kraju zachodnio-rosyjskiego" do Rosji, car Aleksander III wyraził zgodę na ogólnonarodową zbiórkę pieniędzy na ten cel. Kryzys gospodarczy, jaki ogarnął Rosję u schyłku XIX wieku spowodował, że budowa świątyni trwała 18 lat. Prace rozpoczęte w 1894, ukończono ostatecznie w roku 1912. Do pomocy głównemu projektantowi wyznaczono dwóch architektów - profesora Politechniki Warszawskiej Piotra A. Feddersa i Władimira Pokrowskiego. 2 czerwca 1894 roku, arcybiskup warszawsko-chełmski Flawian, dokonał uroczystego poświęcenia miejsca budowy, a kamień węgielny położono 30 sierpnia 1894 roku, w dzień patrona świątyni.

Zaprojektowany przez Leontija N. Benois sobór na placu Saskim w Warszawie był pięciokopułową świątynią wzniesioną na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu, z wolnostojącą, 70-metrowej wysokości dzwonnicą. Wewnątrz, w części centralnej, wznosiły się cztery gigantyczne granitowe filary podtrzymujące bęben kopuły głównej, zaś na narożach wspierały się bębny czterech kopuł mniejszych. Bębny te, zwieńczone pasami geometrycznych fryzów, rozczłonkowane zostały łukami półkolistymi w partii dolnej i półkolumnami w części górnej. Na zewnątrz, cebulaste, złocone kopuły zwieńczone zostały prawosławnymi krzyżami. Od wschodu budowlę zamykały trzy apsydy. Część zachodnia z portalem głównym, ozdobiona została zwielokrotnioną arkadą, co powodowało wrażenie jej narastania i zarazem wypiętrzania całej struktury architektonicznej ku górze. Ten sam motyw powtórzono w elewacji północnej i południowej. Wolnostojąca dzwonnica wzniesiona została na planie ośmioboku i zwężała się uskokowo ku górze, by w ostatniej, piątej kondygnacji uzyskać plan kolisty. Jej zwieńczenie stanowiła cebulasta kopuła z krzyżem na szczycie. Praktycznie pozbawiona dekoracji w partii przyziemnej, dzwonnica ta uzyskała geometryczny fryz w trzeciej i arkady w piątej kondygnacji, co nadawało jej optycznej lekkości.

Styl, w jakim wzniesiono sobór św. Aleksandra Newskiego określa się dziś jako eklektyczny. Architekt nawiązał w swym projekcie do XII-wiecznej architektury staroruskiej z kręgu włodzimiersko-suzdalskiego, nadając jej współczesny, monumentalny wymiar i charakter. Zapożyczeniem form włodzimiersko-suzdalskich było też wysokie, trójapsydialne zakończenie części wschodniej, duże arkady, opracowanie elewacji bębnów i ornamentalna dekoracja wokół okien partii środkowej świątyni. Obite miedzianą blachą dębowe drzwi portalu głównego wzorowane były na podobnych, XII-wiecznych drzwiach znajdujących się w soborze św. Zofii w Nowogrodzie. Także granitowe kolumny, zdobiące portale wejściowe miały naśladować styl bizantyjski.

Wystrój wnętrza był sprawą prestiżową, stąd postarano się by artystycznie stał on na najwyższym poziomie. Całość miała pokrywać olejna dekoracja malarska i mozaikowa. Tą ostatnią techniką posłużyć się miano wyłącznie w najbardziej reprezentacyjnych i ważnych miejscach - apsydzie i filarach. W 1900 roku powołano osobną komisję artystyczną, której zadaniem było opracowanie programu ikonograficznego i dekoracji malarskiej wznoszonej świątyni. Autorem podporządkowanego ściśle wymogom teologicznym programu był N. M. Pokrowskij, dyrektor Instytutu Archeologii w Petersburgu. Do pomocy przydzielono mu także rzeszę wybitnych artystów rosyjskich. Do realizacji dekoracji wnętrza przystąpiono w 1903 roku, gdy dostatecznie wyschły ściany i tynki wznoszonej cerkwi. Kartony do trzech monumentalnych mozaik, jakie miały znaleźć się w środkowym ołtarzu, wykonał artysta Wiktor Wasniecow. Nikołaj N. Charłamow odpowiedzialny był m.in. za wykonanie olejnego malowidła w centralnej kopule, przedstawiającego Chrystusa Pantokratora. Artysta ten wykonał także miedziane ikony do trzech ikonostasów według projektu Leontija N. Benois. Główny, środkowy ołtarz poświęcono zgodnie z wezwaniem św. Aleksandrowi Newskiemu. Dekoracja zewnętrzna ograniczała się do wyłożonych mozaiką tympanonów w portalach. W fasadzie zachodniej były to przedstawienia Chrystusa tronującego (środkowy), Matki Boskiej w otoczeniu aniołów (lewy) i Soboru Archistratega Michała (prawy). Portal południowy ozdobiła kompozycja przedstawiająca Chwałę św. Aleksandra Newskiego, zaś północny Deisis, wg projektu N. Koszelewa. Co ważne, do dziś zachowało się wiele fragmentów owych mozaik.

Ukończony zaledwie na dwa lata przed wybuchem I wojny światowej sobór pełnił swą funkcję do roku 1915, kiedy to Warszawę zajęli Niemcy. Planowano jeszcze wzniesienie osobnego, monumentalnego domu parafialnego, który swymi rozmiarami miał nawiązywać do budowli głównej oraz wzniesienie w pobliżu okazałego seminarium duchownego. Brak funduszy oraz wybuch wojny plany te pokrzyżowały. W czasie I wojny światowej cerkiew służyła Niemcom jako kościół garnizonowy, co nie przeszkodziło im w obdarciu jej kopuł z wysokiej jakości złoconej blachy miedzianej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości los budowli wydawał się być przesądzonym.

Głosy domagające się rozbiórki soboru pojawiły się już w 1918 roku. Poważna dyskusja na temat dalszej przyszłości świątyni rozegrała się na dobre dopiero po wojnie z bolszewikami w 1920 roku. W ówczesnej prasie warszawskiej zaczęły pojawiać się artykuły zarówno zwolenników, jak i przeciwników burzenia soboru. Stanowisko destrukcyjne uzasadniano głównie względami politycznymi, choć wysuwano także szereg, niekiedy ciekawych z perspektywy czasu argumentów, takich jak znikoma wartość budowli jako dzieła sztuki (oficjalne stanowisko Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Stafana Batorego w Wilnie), konieczność uwolnienia placu od wszelkich budynków, chęć organizowania w tym miejscu rewii wojskowych, brak wolnej przestrzeni w mieście, obcość tego typu form w tradycji architektonicznej Warszawy czy wreszcie brak właściwych proporcji budowli w stosunku do wielkości placu. Ważnym czynnikiem było także spojrzenie na problem od strony konserwatorskiej - fundamenty budowli zaczęły nierównomiernie osiadać, co powodowało pękanie ścian. Ponadto, w wyniku wadliwego pokrycia dachu po zerwaniu blachy przez Niemców, do wnętrza budowli zaczęła przedostawać się woda, niszcząc cenne dzieła sztuki. Za zniesieniem soboru opowiedział się również komitet budowy pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, który stanąć miał na skwerze naprzeciw Sztabu Generalnego. Wśród obrońców cerkwi znalazło się wielu wybitnych architektów, m.in. Mikołaj Tołwiński i Stefan Szyller. Ten ostatni, przedstawił nawet projekt przebudowy świątyni na katolicki kościół garnizonowy. Wszystkie głosy domagające się zachowania budowli utonęły jednak w morzu argumentów natury politycznej i emocjonalnej.

Mimo trudności technicznych związanych z chęcią ocalenia jak największej ilości cennego materiału budowlanego i przede wszystkim, unikalnych artystycznie mozaik zdobiących wnętrze i tympanony zewnętrzne soboru, rozbiórki świątyni dokonano w latach 1924-26. Wcześniej, już w 1922 roku zburzona została siedemdziesięciometrowa dzwonnica. Skala całego przedsięwzięcia była na owe czasy ogromna. O rozmiarze prowadzonych prac i ich trudności świadczy fakt wykonania blisko 15.000 kontrolowanych wybuchów wyburzeniowych. A było co burzyć. Do wystroju wnętrza i elementów nośnych konstrukcji użyto w czasie budowy najlepszych dostępnych materiałów kamiennych. Filary, kolumny, posadzki i okładziny ścian wewnętrznych i zewnętrznych wykonano z różnokolorowych, drogich granitów finlandzkich. Zewnętrzne ściany soboru pokryto ponadto wysokiej jakości białymi płytkami ceramicznymi. Gruz z rozbiórki posłużył ponoć do umacniania brzegów Wisły, natomiast drogocenne granity przez kilkadziesiąt lat służyły różnorakim przedsięwzięciom budowlanym w Warszawie - wykorzystano je m.in. przy wznoszeniu cokołów pomników, dekoracji kościołów czy ławek przy Trasie W-Z. Największe skupisko dawnych elementów dekoracyjnych soboru św. Aleksandra Newskiego znajduje się dziś w neoromańskim kościele pw. śś. Piotra i Pawła w Pyrach (obecnie Warszawa). Elementy ołtarza głównego, dekoracja ambony, płaszczyzny ścian i arkad wewnętrznych, kolumny podtrzymujące chór muzyczny i przede wszystkim podcienia oraz portal w fasadzie wschodniej kościoła, wykonane zostały z różnokolorowych granitów finlandzkich pochodzących z rozbiórki prawosławnej świątyni na Placu Saskim. Niektóre z ikon wywiezionych przez Rosjan w 1915 roku znajdują się dziś w cerkwi Pokrowy w Baranowiczach na Białorusi. Najcenniejsze fragmenty mozaik, po wielu latach przechowywania w składnicy Muzeum Narodowego w Warszawie, trafiły do cerkwi dolnej soboru pw. św. Marii Magdaleny na Pradze. Fragment mozaiki znaleźć też można na ścianie klatki schodowej Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Po wielu latach przechowywania w piwnicach gmachu przy ulicy Koszykowej, zdecydowano o wmurowaniu bezcennej pamiątki w ścianę, być może ratując ją w ten sposób przed zniszczeniem i zapomnieniem.

Opracowanie: Paweł Giergoń


Bibliografia: Piotr Paszkiewicz - "Pod berłem Romanowów. Sztuka Rosyjska w Warszawie 1815-1915". ISPAN. Warszawa 1991



redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.