ARCHITEKTURA
WARSZAWA - KOŚCIÓŁ P.W. ŚW. JACKA
Paweł Giergoń    08-11-2007

Widok kościoła - stan przed 1939 rokiem Widok nawy głównej i prezbiterium kościoła - stan przed 1939 rokiem
Ruiny kościoła - stan z 1945 roku
Portal kaplicy Kotowskich Krypta grobowa Kotowskich Krypta grobowa Kotowskich
Wnętrze kaplicy Kotowskich Wnętrze kaplicy Kotowskich Wnętrze kaplicy Kotowskich
Nagrobek Adama Kotowskiego Ołtarz w kaplicy Kotowskich Nagrobek Małgorzaty Kotowskiej
Antoni Osiński - 'Ecce Homo' - Lwów, III ćw. XVIII wieku Antoni Osiński - 'Ecce Homo' - Lwów, III ćw. XVIII wieku Antoni Osiński - 'Ecce Homo' - Lwów, III ćw. XVIII wieku
Epitafium Reginy Sroczyńskiej (1689) Epitafium Reginy Sroczyńskiej (1689) Epitafium Reginy Sroczyńskiej (1689)
Nagrobek Anny z Dobrzykowskich Tarnowskiej (zm. 1616) Nagrobek Anny z Dobrzykowskich Tarnowskiej (zm. 1616) Nagrobek Anny z Dobrzykowskich Tarnowskiej (zm. 1616)
Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607) Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607) Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607)
Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607) Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607) Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej (zm. 1607)
Na ulicy Freta w Warszawie od 400 lat wznosi się kościół i klasztor Dominikanów pw. św. Jacka. Wielokrotnie niszczony i odbudowywany legł ostatecznie w gruzach w 1944 roku. Odbudowany po wojnie w latach 1947-1959 mieści w swym wnętrzu niewiele pamiątek po dawnej świetności - 2 cenne nagrobki, 2 epitafia, rzeźby i przede wszystkim perłę architektury końca XVII wieku - ocalałą z zagłady kaplicę Kotowskich. Tu także można znaleźć jedną z rzeźb znajdującą się pierwotnie w kościele Dominikanów we Lwowie - dar braci zakonnych zza Buga dla kościoła w Warszawie jest zarazem bezcennym zabytkiem XVIII-wiecznej rzeźby lwowskiej i dziełem Antoniego Osińskiego.

Historia kościoła rozpoczyna się w 1603 roku, kiedy to oo. Dominikanie zakupili od braci Oczków działkę na przedmieściu Warszawy w celu budowy w tym miejscu klasztoru i kościoła pw. św. Jacka. Początkowo wystawiono prowizoryczną drewnianą kaplicę oraz skromny klasztor. Po sprowadzeniu do Polski w 1606 roku relikwii św. Jacka położono fundamenty pod prezbiterium przyszłego kościoła. Autorem projektu świątyni był prawdopodobnie Joannes Italus - architekt i budowniczy, który wcześniej przekształcił zachodnią część kolegiaty św. Jana w Warszawie po zawaleniu się wieży wskutek huraganu z 1602 roku. Budowa kościoła św. Jacka trwała ponad 30 lat. Skromne fundusze nie pozwalały na szybkie ukończenie prac. W sukurs braciszkom przyszli możni mieszczanie. W 1627 roku Jadwiga Mińska ufundowała kaplicę św. Krzyża (tzw. Ciemną). Wczesnobarokową fasadę wykończono dopiero w 1638 roku. Wtedy też kościół przykryto dachem. Do 1642 roku ułożono posadzkę i schody oraz zbudowano stalle zakonne w prezbiterium. W 1651 roku muzykanci królewscy ufundowali kaplicę Matki Bożej zwanej "Śnieżną". W czasie najazdu Szwedów w połowie XVII wieku kościół został splądrowany. Po wojnie przeprowadzono remont i w 1661 roku biskup poznański Albert Tołobowski konsekrował kościół pw. św. Jacka. W 1662 roku wybudowano murowane dzwonnice, a w roku 1667 umieszczono na kościele drewnianą sygnaturkę. W 1690 roku stolnik wyszogrodzki Adam Kotowski ufundował okazałą kaplicę pw. św. Dominika. Projektantem kaplicy był najwybitniejszy na ziemiach polskich architekt ostatniej ćwierci XVII wieku - Tylman z Gameren. W latach 1714-1717 ówczesny przeor o. Piotr Drogoszewski wybudował murowany chór organowy. W XVIII wieku kościół i klasztor przeżywają swoje najlepsze lata. Według przekazów historycznych biblioteka klasztorna posiadała jeden z najcenniejszych księgozbiorów w Polsce. W późniejszych latach został on doszczętnie zniszczony. W czasie przemarszu wojsk napoleońskich w 1806 roku w klasztorze zakwaterowano żołnierzy i urządzono szpital. Zachowane dokumenty kościelne potwierdzają zakup nowego ołtarza głównego od oo. Bernardynów na Pradze w 1815 roku. Poprzedni podobno zjadły robaki. Teren przykościelny był od zawsze niezależnym targowiskiem. W 1823 roku fronton kościoła wzbogacił się o neogotycką przybudówkę w której umieszczone zostały kramy z targowiska. Autorem przebudowy był architekt Hilary Szpilowski. W 1867 roku nastąpiła konfiskata mienia klasztornego przez okupacyjne władze rosyjskie. Na mocy dekretu rządu carskiego za aktywny udział w powstaniu styczniowym Dominikanie zmuszeni zostali do opuszczenia klasztoru i wyjazdu do Gidel. Opiekę nad kościołem objęli księża diecezjalni, którzy zarządzali majątkiem podominikańskim aż do 1944 roku. W czasie Powstania Warszawskiego w kościele urządzono szpital powstańczy. W skutek bombardowań w jego murach zginęło przeszło 1000 osób - powstańców i mieszkańców Warszawy. Dominikanie powrócili do Warszawy w 1947 roku. Zastali tu wypalone ruiny i sterczący wśród gruzów fragment fasady zachodniej kościoła. Z cennego wystroju wnętrza nie ocalało zbyt wiele. W ruinach znaleziono kilka uszkodzonych epitafiów i nagrobków. Po wojnie, pod kierownictwem architektów Hanny Kosmolskiej i Bruno Zborowskiego przystąpiono do odbudowy świątyni i klasztoru. Zrezygnowano z przywracania XIX-wiecznej przybudowki neogotyckiej przed frontonem kościola. Ostatecznie odbudowę światyni ukończono w 1962 roku. Prezbiterium przywrócono w stylu gotyckim zaś nawy w późnorenesansowym. Na uwagę zasługuje charakterystyczne sklepienie w stylu kalisko-lubelskim w nawach bocznych kościoła. Całość otynkowana i wybielona sprawia, że wnętrze kościoła jest bardzo jasne. Brak przedwojennych ołtarzy i epitafiów opinających filary nawy głównej pogłębia jeszcze wrażenie pustki. Przedwojenna perspektywa wnętrza zamknieta okazałym ołtarzem w prezbiterium zastąpiona została skromnym krucyfiksem i dwiema figurami po bokach. W dawnym kościele było 14 ołtarzy i 5 kaplic również z ołtarzami, liczne obrazy, pomniki i tablice nagrobkowe. Dziś można zobaczyć 5 ołtarzy, 3 kaplice, kilka obrazów, jeden dobrze zachowany pomnik, dwa inne mocno uszkodzone, oraz liczne tablice nagrobkowe i pamiątkowe pochodzące z 2 połowy XX wieku.

Zabytki

Kaplica pw. św. Dominika.
Przegląd cennych obiektów należy zacząć od kaplicy pw. św. Dominika - dzieła Tylmana z Gameren. Monumentalne dzieło architektoniczne ufundowane w 1690 przez Adama Kotowskiego roku jest jednym z nielicznych ocalałych przykładów twórczości tego genialnego architekta. Pod kaplicą znajduje się krypta grobowa, w której spoczywają nienaruszone w czasie wojny sarkofagi z prochami fundatora i jego żony Małgorzaty. W kaplicy znajduje się także rzeźba "Ecce Homo" z III ćwierci XVIII wieku - dzieło Antoniego Osińskiego, przedstawiciela unikalnej na skalę europejską rokokowej rzeźby lwowskiej. Rzeźba jest darem Dominikanów lwowskich dla świątyni warszawskiej. W jaki sposób dzieło tej klasy opuściło po wojnie granice Związku Radzieckiego i dotarło do stolicy pozostanie chyba na zawsze tajemnicą braci zakonnych. Bez wątpienia to najcenniejszy obiekt zabytkowy w kościele. Nawiasem mówiąc rzeźba wymaga "odświeżenia". Dokonane w 1975 roku przez Sabinę Kozłowską "zabiegi konserwatorskie" a zwłaszcza wątpliwej urody polichromia nie przystoją tak cennemu obiektowi - w końcy aby zobaczyć podobny przykład "szkoły lwowskiej" trzeba udac się aż do Lwowa. Kaplica jak już wspomniano ocalała z zagłady. Szkody w porównaniu z resztą kościoła byłu znikome - latarnia kaplicy runęła do wnetrza niszcząc część kopuły, marmurowe schody ołtarza, wyposarzenie ruchome oraz freski. Po wojnie Urząd Konserwatorski odbudował kopułę, latarnię i cześć kaplicy. Prace zostały przerwane z powodu braku funduszów. Wznowione ponownie dopiero w 1981 roku zakończono w sierpniu 1989 roku i oddano do kultu publicznego. Wejście do kaplicy zamyka wysoka żelazna kuta krata, jedna z trzech najwspanialszych zabytkowych krat w Warszawie. Kaplica zbudowana jest na planie krzyża greckiego w kształcie czworoboku. Wysoki marmurowy ołtarz posiada w zwieńczeniu piękne rzeźby. W środkowej części ołtarza umieszczono obraz Matki Bożej Czortkowskiej, a nad nim w owalu nowy obraz św. Dominika.

Nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej.
Na ścianie przy końcu prawej nawy znajduje się manierystyczny (1607) nagrobek Katarzyny z Kosińskich Ossolińskiej, wojewodziny podlaskiej, żony Jana Zbigniewa Ossolińskiego. Nagrobek wiązany z kręgiem krakowskiego "Mistrza nagrobka Provany" jest mocno uszkodzony. Wykonany z wapienia pińczowskiego ma formę architektoniczną. Umieszczona pierwotnie w arkadowej wnęce płyta nagrobna wykonana z czerwonego marmuru węgierskiego spoczywa dziś "tymczasowo" na posadzce kościoła. Puste obecnie miejsce po płycie nagrobnej w obudowie pomnika pokazuje, że oryginalnie płyta ta była zamontowana ukośnie. Mamy więc do czynienia z nagrobkiem pulpitowym o późnorenesansowej/manierystycznej obudowie i leżącej luzem (na europalecie !) płycie wykonanej z innego materiału, wzorowanej prawdopodobnie na wczesnych dziełach środowiska krakowskiego z lat 30 XVI wieku. Uwagę zwraca zwłaszcza uproszczone potraktowanie dolnej partii postaci zmarłej, żywo przywołujące późnogotyckie / wczesnorenesansowe przykłady nagrobków pulpitowych z warsztatu Bartolomeo Berrecciego w katedrze na Wawelu czy pochodzącą z tego samego kręgu artystów, odlaną w brązie płytę nagrobną kanonika Strzelicy w archikatedrze św. Jana na Starym Mieście w Warszawie. O ile montaż płyty wydaje się nieodzownym o tyle rekonstrukcja samego nagrobka nie powinna chyba zajmować konserwatorów i władz zakonnych. Nagrobek w obecnej postaci pół ruiny robi piorunujące wrażenie i jest doskonałym przykładem poglądowo-technicznym dla studentów historii sztuki i architektury.

Nagrobek Anny z Dobrzykowskich Tarnowskiej.
Na końcu lewej nawy znajduje się kaplica św. Krzyża (tzw. Ciemna), a w niej najlepiej zachowany pomnik nagrobny w kościele - kasztelanki Anny z Dobrzykowskich Tarnowskiej, zmarłej w 1616 roku. Pomnik ten starszy o dziewięć lat od nagrobka Ossolińskiej jest już jednak zupełnie inny w formie i przedstawieniu postaci. Wykonany zapewne przez warsztat chęciński z lokalnego, brunatnego marmuru bolechowickiego posiada już cechy późnego renesansu i wczesnego baroku. Postać zmarłej ukazana jest jeszcze w pozie renesansowej - głowa wsparta na lewej dłoni, wrażenie chwilowej drzemki w trakcie lektury książki trzymanej prawą ręką. Mimo to postać jest potraktowana bardzo schematycznie - twarz, dłonie, opracowanie szat jest dalekie od najlepszych przykładów epoki. W zwieńczeniu nagrobka umieszczony jest kartusz z herbami Dołęga, Rogala, Prus i Prawdzic. Całość wieńczy wydatny obelisk. Mając na względzie losy całego kościoła, lekkie obtłuczenia na rogach obudowy pomnika pozwalają na stwierdzenie, że nagrobek przetrwał wojnę nietknięty.

Epitafium Reginy Sroczyńskiej.
Na pierwszym filarze oddzielającym nawę główną od prawej znajduje się ocalałe ze zniszczeń epitafium kupcowej krakowskiej Reginy Sroczyńskiej (zm. 1689). Barokowa kompozycja posiadała wczesniej wmontowany w górnej części portret trumienny zmarłej wykonany na blasze - jest to typowo polskie i nie występujące nigdzie indziej w Europie zjawisko. Warto także zwrócić uwagę na fakt użycia języka polskiego w inskrypcji wyrytej w centralnej części epitafium. Całość wykonana została z szarego marmuru.

Rzeźby w prezbiterium.
Unicestwiony przedwojenny ołtarz główny zastąpiono barokowym krucyfiksem z XVII wieku i dwiema XVI-wiecznymi rzeźbami po bokach pochodzącymi z kościoła św. Jacka - pierwotnie umieszczone na łuku tęczowym odzielającym prezbiterium od nawy głównej przedstawiają Najświętszą Marię Pannę i św. Jana.

Foto i opracowanie © 2004: Paweł Giergoń



redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.