ARCHITEKTURA
ŚWIDNICA - KOŚCIÓŁ POKOJU
Paweł Giergoń    10-04-2010

Kościół ewangelicko-augsburski p.w. Świętej Trójcy w Świdnicy jest największą drewnianą świątynią w Europie i jednym z dwóch ocalałych kościołów Pokoju na Śląsku. 13 grudnia 2001 roku, wraz ze świątynią w Jaworze, wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Pozostający od 1526 roku pod panowaniem Habsburgów Śląsk, w przeważającej części był protestancki, co powodowało liczne spory konfesyjne pomiędzy ultrakatolickim domem cesarskim w Wiedniu a ludnością przyłączonej prowincji. Ogarniająca Europę fala reformacji spowodowała także zjawisko masowego przejmowania katolickich do tej pory świątyń przez protestantów. Nie inaczej działo się na Śląsku. Sytuacja zmieniła się diametralnie w chwili zakończenia wojny trzydziestoletniej (1618-48), kiedy to przegrany cesarz Ferdynand III rozpoczął z całą bezwzględnością dzieło kontrreformacji, rekatolizycując wszystkie kościoły przejęte wcześniej przez protestantów. Na mocy pokoju westfalskiego podpisanego przez strony konfliktu, protestanci na Śląsku otrzymali co prawda prawo wzniesienia trzech kościołów, jednakże realizacja ustaleń traktatowych odwlekana była w czasie i później dodatkowo obwarowana szczególnymi ograniczeniami. Dwór cesarski w Wiedniu, pod wpływem interwencji króla szwedzkiego zgodził się ostatecznie na wydanie pozwolenia na budowę kościoła w Głogowie (1651) oraz Świdnicy i Jaworze (1652). Kościoły Pokoju stanąć miały poza obrębem murów miejskich. Do ich budowy użyć można było wyłącznie drewno, glinę i słomę. Nie wolno było wznosić przy nich dzwonnic pod żadną postacią. Zabroniono również lokowania przy kościołach jakichkolwiek szkół o charakterze wyznaniowym. Ponadto budowa kościołów nie mogła trwać dłużej niż rok. Polityka cesarska była w tej materii jasna - zapobiec wszystkiemu, co sprzyjałoby trwałości dzieła. Jak się wkrótce okazało, przynajmniej w jednym przypadku na trzy, działania te odniosły skutek - pierwszy kościół, w Głogowie, budowany naprędce, przy braku wystarczającego doświadczenia, runął w czasie burzy w roku 1654, zaledwie dwa lata po wystawieniu...

Dwa lata później w Świdnicy położono kamień węgielny pod nową świątynię. Wyznaczony plac budowy znajdował się na północ od miasta, na terenie pogorzelisk i ogrodów. Po nauczce głogowskiej, opracowanie projektu kościoła oddano w ręce fachowca, inżyniera-porucznika Albrechta Saebischa, syna znanego wrocławskiego fortyfikatora, Walentego. Był on także budowniczym kościoła w Jaworze. Realizację planów powierzono cieśli Andreasowi Kamperowi z Jawora i mistrzowi murarskiemu Hansowi Zollnerowi ze Świdnicy. Saebisch zaproponował świątynię na planie krzyża greckiego, o długości nawy głównej 44 m i szerokości 20 m oraz rozpiętości ramion nawy poprzecznej 30,5 m przy głębokości 20 m. Świdnicki kościół Pokoju zajmuje przestrzeń 1090 m kw., o 90 m kw. mniejszą od świątyni w Jaworze. Wewnątrz mogło zmieścić się blisko 7500 osób (6000 w Jaworze), z których 3000 mogło zająć miejsca siedzące. To olbrzymie dokonanie Albrechta Saebischa. Konstrukcja wewnętrzna budynku pozwoliła na wzniesienie imponujących empor mogących "wchłonąć" tak liczną grupę wiernych. Całość zaprojektowana została w sposób zapewniający równomierne rozłożenie ciężaru więźby dachowej na liczne słupy wewnętrzne i zdwojone ściany zewnętrzne świątyni. Ściany budowli wzniesione zostały w konstrukcji ryglowej, tak by sprostać cesarskim obostrzeniom. Dwuspadowy dach pokryto gontem. Każda z kondygnacji empor wewnątrz świątyni otrzymała własne żródło światła w postaci okien, jednakże z czasem, w związku z czynnikami zewnętrznymi (wysokie drzewa) oraz rozbudową licznych lóż w emporach, oświetlenie stało się niewystarczające. W pierwotnym projekcie Saebischa istniały tylko dwa poziomy dachów. Dzisiejsza różnorodność przybudówek i pokrywających je dachów (często o oryginalnych formach) jest już dziełem późniejszym. Powodem takiego stanu rzeczy była szybko rosnąca liczba mieszkańców miasta. Obliczony na dużą liczbę wiernych kościół, już sto lat później był dla świdniczan za ciasny. Dobudowa lóż na najniższym poziomie kościoła spowodowała konieczność przerwania linni ścian nośnych, co przełożyło się na liczne, widoczne także z zewnątrz i zmieniające bryłę kościoła aneksy. W 1707 roku nieprzejednane dotąd stanowisko Habsburgów uległo zmianie. Pod wpływem nacisku wywieranego przez dwór szwedzki i króla Karola XII, cesarz Józef I zgodził się na wzniesienie dalszych sześciu kościołów ewangelickich na Śląsku (nazwanych kościołami Łaski) oraz cofnięcie zakazu stawiania dzwonnic i budowy szkół wyznaniowych. Dzięki temu, w pobliżu świdnickiego kościoła pojawiła się skromna, pozbawiona ozdób dzwonnica oraz szkoła. Obie budowle zachowały się do dnia dzisiejszego, choć szkoła w nieco zmienionej postaci.

Wystrój wnętrza świdnickiego kościoła może sprawiać wrażenie zdumiewającego przepychu. Spowodowane to jest specyficznym, mrocznym oświetleniem oraz nagromadzeniem we wnętrzu olbrzymiej ilości dzieł sztuki, niejednolitych artystycznie, wykonywanych przez najprzeróżniejsze warsztaty na przestrzeni wielu lat, będących świadectwem zamożności miejscowego mieszczaństwa. Jednym z najstarszych dzieł świdnickiego kościoła jest dekoracja stropu nawy głównej, rozpoczęta w 1693 roku przez lokalnego artystę, Christiana Suessenbacha. Polichromie te, projektowane początkowo wyłącznie nad chórem organowym, rozszerzone zostały na pozostałe części stropu przy udziale malarza Christiana Kolitschkyego (Kalickiego). Z biegiem czasu, niemalże wszystkie płaszczyzny stropu i lóż pokryte zostały malowidłami o dekoracyjnym w większości przypadków charakterze. Wykonane zostały przez miejscowych malarzy, których nazwisk nie sposób dziś już ustalić.

Z lat 1666-1669 pochodzą organy świdnickiej świątyni. Wykonał je Gottfied Klose z Brzegu. Ponieważ instrument był zawodny i często pozostawał nieczynny, w 1695 roku Sigismund Ebersbach ofiarował świątyni drugi, mniejszy, ustawiony na najwyższej emporze ponad ołtarzem. W latach 1776-84 niejaki Zeitzius z Ząbkowic Śląskich ozdobił organy ruchomymi, grającymi aniołkami. W 1729 roku rzeźbiarz Gottfried August Hoffmann wykonał dla kościoła piękną, barokową ambonę, której koszty pokrył papiernik Konrad Riediger. W dekoracji balustrady kazalnicy umieszczone zostały symboliczne postaci Wiary, Nadziei i Miłości. Ołtarz, również dzieło Hoffmanna, wykonany został stosunkowo późno, bo dopiero w 1752 roku. Scena środkowa przedstawia Chrzest w Jordanie i uzupełniona została bocznymi postaciami Mojżesza, Aarona, św. Piotra i św. Pawła. Ufundowana przez sześć rodzin szlacheckich drewniana i polichromowana chrzcielnica, wykonana została w 1661 roku przez Pankratiusa Wernera z Jeleniej Góry i obecnie znajduje się w tzw. hali Chrztów. Ważnym elementem wystroju wnętrza są dziesiątki tarcz cechowych, portretów mieszczan i epitafiów. Zawieszone na słupach i emporach, reprezentują szeroką gamę możliwości lokalnego środowiska artystycznego. Znaleźć tu można dzieła wybitne jak i przeciętne. Znakomicie przedstawiają się ponadto osiemnastowieczne portrety trumienne wykonane na płotnie, drewnie i blasze. Wśród większych kompozycji malarskich należy wymienić zdobiące świątynię przedstawienia Ostatniej Wieczerzy, Ukrzyżowania, Zmartwychwstania czy Drogi do Emaus.

Ołtarz

Foto i opracowanie © 2004: Paweł Giergoń

Bibliografia: Danuta Hanulanka - "Świdnica", seria Śląsk w zabytkach sztuki, Ossolineum 1961



redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.