ARCHITEKTURA
JABŁONNA - PAŁAC I ZAŁOŻENIE PARKOWE
Paweł Giergoń    08-03-2007

Zespół pałacowo-parkowy w Jabłonnie położony jest zaledwie kilka kilometrów na północ od Warszawy i być może z tego powodu jest obiektem słabo znanym i chyba także potrosze niedocenianym. Wpływ na taki stan rzeczy może mieć także fakt swoistego "zepsucia" pałacu w trakcie jego odbudowy po zniszczeniach II wojny światowej, spowodowanego wieloma czynnikami natury ideologicznej, głównie zaś niechęcią ówczesnego środowiska konserwatorskiego do dokonań sztuki XIX wieku. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z obiektem ważnym w dziejach polskiej architektury i sztuki, o bogatej historii i związanym z najznamienitszymi nazwiskami rodów królewskich i szlacheckich owych czasów.

Historia
Jabłonna od czasów średniowiecza była własnością biskupów płockich. W XVI wieku pobudowano w tym miejscu pałac, a właściwie dwór drewniany, który przetrwał aż do trzeciej ćwierci wieku XVIII. Jeden z przekazów historycznych mówi, że w roku 1646 rezydujący tu biskup Karol Ferdynand Waza, dobudował do dworu drewnianą kaplicę. W wieku XVIII, dobra te odkupił na własność biskup płocki a niebawem arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski - Michał Jerzy Poniatowski. W 1774 roku rozpoczęto budowę murowanego pałacu i oficyn wg projektu królewskiego architekta, Dominika Merliniego. Do prac dekoracyjnych zatrudniono m.in. sztukatorów Antonio Bianchi i Ferdynanda Mercka, oraz malarzy Antonio Tavellio i Szymona Mańkowskiego. Pałac otrzymał formę parterowego budynku z wielką centralną częścią gdzie zaprojektowano dwukondygnacjową Salę Balową, do której z obu stron przylegało kilka znacznie mniejszych pomieszczeń. Taki rozkład wnętrza wskazuje na czasowy (w okresie letnim) i raczej rozrywkowy charakter tego miejsca. Oprócz tego Merlini zaprojektował dwie oficyny na planie kwadratu (później rozbudowane) i drewnianą oranżerię.

Pod koniec lat 70. XVIII wieku w Jabłonnie pojawił się inny wybitny architekt i budowniczy królewski doby Oświecenia - Szymon Bogumił Zug. Przypisuje mu się projekt i uporządkowanie całego założenia parkowego. Ponadto wzniósł on pawilony przy wjeździe na teren rezydencji, oranżerię i szereg pawilonów parkowych. Prawdopodobnie jemu też należy przypisać końcowy etap prac wykończeniowych we wnętrzach pałacowych. Zastany, osiowy plan założenia pałacowo-parkowego wzbogacił Zug o nowe, celowo łamiące harmonijność tego układu elementy - klasycystyczną oranżerię oraz altanę chińską. W tym celu przeprowadzono szereg prac ziemnych mających na celu wyeksponowanie w/w budowli. Na specjalnie usypanym wzgórzu na północ od pałacu stanęła chińska altana. Odpowiednio zadbano także o oranżerię. Szymon Bogumił Zug zaprojektował wiele innych obiektów na terenie rezydencji, które jednak nie zostały w owym czasie zrealizowane lub nie dotrwały do naszych czasów.

W 1794 roku, po śmierci prymasa Poniatowskiego, rezydencja przeszła w ręce jego bratanka, księcia Józefa Poniatowskiego. Najprzyzwoitszy z Poniatowskich przebywał tu w latach 1798-1806, czyli do momentu gdy z rozkazu Napoleona porzucił hulaszcze życie i poprowadził wojsko Księstwa Warszawskiego do boju w obronie Ojczyzny. Po śmierci bohatera narodowego w 1813 roku, na mocy spisanego rok wcześniej testamentu Jabłonna przeszła w ręce jego ciotecznej siostrzenicy, Anny z Tyszkiewiczów primo voto Aleksandrowej Potockiej, secundo voto Stanisławowej Dunin-Wąsowiczowej. Oficjalnie objęła ona rezydencję dopiero w 1822 roku. W latach 1827-51 doprowadziła ona do przekształcenia pałacu i parku w swoisty pomnik pamięci bohatera narodowego, księcia Józefa Poniatowskiego.

W latach 1834-43 przy przebudowie zatrudniony był trzeci z wielkich architektów, Henryk Marconi. Rozbudował on pałac w formie jaką znamy do dziś. Dobudował do istniejącej struktury architektonicznej pomieszczenia po obu stronach westybulu, w których pomieścił garderobę i sypialnię oraz kredens i pokój narożny. Zafascynowany nowymi technologiami w budownictwie, wykorzystał żeliwo jako element dekoracyjny w nowo zaprojektowanej Sali Maurytańskiej, gdzie podział ścian został zaakcentowany parami żeliwnych kolumienek. Ponadto połączył on dawną sypialnię i garderobę prymasowską w jedną, dużą Salę Biblioteczną (obecnie Pompejańska), przekształcił praktycznie wszystkie wnętrza (z wyjątkiem Sali Balowej) ozdabiając je gzymsami, fasetami i kominkami. Środkowa część fasady zyskała pilastry jońskie zaś elewacje dobudowanych części bocznych ozdobione zostały niszami, w których przewidziano umieszczenie posągów. Dodatkowo elewacja pałacu zwieńczona została żeliwnymi balustradkami zaś od strony północno-zachodniej wzniesiono kolumnową pergolę, w obrębie której umieszczono lapidarium. Marconi jest także autorem stajni i wozowni, których ruiny znajdują się na terenie parku, nowej bramy wjazdowej ozdobionej gotyckimi kolumnami z zamku w Malborku oraz najbardziej charakterystycznego elementu parku w Jabłonnie - łuku triumfalnego na cześć księcia Józefa Poniatowskiego.

Jabłonna znajdowała się w posiadaniu Anny Wąsowiczowej do roku 1867, kiedy to przeszła w posiadanie jej syna, Maurycego Potockiego. Od 1879 roku właścicielem był wnuk Anny, August (Gucio), którego syn Maurycy przejął rezydencję w roku 1905. W rękach Potockich Jabłonna znajdowała się aż do 1945 roku. W czasie drugiej wojny światowej pałac i zabudowania wraz z parkiem zostały spalone i w większości wysadzone w powietrze. Do odbudowy wg niechlubnego projektu architekta Mieczysława Kuzmy przystąpiono już w 1946 roku. Zespół Pracowni Konserwacji Zabytków doprowadził w latach 50. do odrzucenia XIX-wiecznej szaty jaką nadał Jabłonnie Henryk Marconi. Zdecydowano o przywróceniu pałacowi formy jedynie słusznej - schyłkowej XVIII-wiecznej (czyt. klasycystycznej). Część środkowa elewacji pałacowej uzyskała takową formę. Elewacja dobudówek Marconiego została "uproszczona" poprzez likwidację wnęk na posągi i dodanie boniowania, zaś we wnętrzach zniszczono praktycznie wszystkie zachowane elementy architektoniczne i dekoracyjne pochodzące z czasów przebudowy Marconiego. Z wyjątkiem Sali Balowej, którą odtworzono w stanie pierwostnym, cała reszta pomieszczeń uzyskała szatę klasycystyczną, lub w mniemaniu konserwatorów za taką mającą uchodzić. Rekonstrukcji parku dokonano pod kierunkiem architekta Gerarda Ciołka. Od 1953 roku Jabłonna znajduje się w posiadaniu Polskiej Akademii Nauk.

Pałac
Mimo zniszczeń II wojny światowej i działań rodzimych architektów-ideologów zachował w swej bryle formę z czasów prze/dobudowy Henryka Marconiego. Nie da się go oglądać od strony owych aneksów. Widok spod łuku triumfalnego jest chyba najbardziej kuriozalny. Skromnym zdaniem piszącego te słowa najlepiej prezentuje się elewacja od strony ogrodu. Może wpływ na to ma fakt choć częściowego zasłonięcia przez bryłę budynku nieszczęsnego zwieńczenia części centralnej, mieszczącej Salę Balową, gdzie na imponującej wieży umieszczono równie imponującą rozmiarami blaszną kulę (ziemską). Z powodu wypalenia wnętrz, reprezentacyjna Sala Balowa jest oczywiście powojenną rekonstrukcją. "Niebo" Mańkowskiego bezpowrotnie przepadło. Obecna polichromia plafonu w Sali Balowej tylko nawiązuje do XVIII-wiecznego malowidła. W podziemiach pałacu, dokładnie pod Salą Balową znajduje się wsparte na imponującym, centralnym filarze, sklepione kolebkowo pomieszczenie mieszczące obecnie restaurację, z oryginalnymi polichromiami pochodzącymi z 1776 roku, będącymi dziełem Antonio Tavellio. Malowidła te utrzymane w odcieniach beżów, brązów i zieleni przedstawiają sceny pejzażowo-architektoniczne oraz figuralne i zwierzęce. Eksponowana na wprost od wejścia do sali scena z Bożkiem Panem, zdobiąca filar sklepienny, inspirowana była zapewne Metamorfozami Owidiusza. Pozostałe malowidła w tym wnętrzu to widoki ruin i malownicze krajobrazy, będące ówczesnym standardem dekoratorskim. Nie są to dzieła wybitne ale z racji wieku mają dziś wartość historyczną. W przedsionku po lewej stronie Sali Balowej znajduje się wmurowany w ścianę, bardzo ciekawy medalion renesansowego rzeźbiarza Baccio Bandinellego. Będący autoportretem florenckiego artysty i przedstawiający brodatego mężczyznę, ozdobiony jest bordiurą z napisem "Baccius Bandinellus civis fiorentino". Jest to jeden z najcenniejszych, XVI-wiecznych zabytków klasy europejskiej, znajdujących się obecnie w Jabłonnie.

Oranżeria
Wzniesiona zapewne w latach 1781-84 wg projektu Szymona Bogumiła Zuga posiadała pierwotnie półkolistą przybudówkę przy krótszym boku od wschodu o charakterze wieżyczki widokowej, celowo niedokończonej w partii górnej i mającej sugerować ruinkę. Czysta, regularna architektura klasycystyczna w partii dolnej, uzyskiwała więc poprzez wspomniany aneks charakter malowniczy, nieregularny i sugerujący czasową niejednorodność. W trakcie odbudowy oranżerii po spaleniu i wysadzeniu jej w powietrze przez Niemców w 1944 roku, pierwotna forma nie uzyskała aprobaty środowiska architektoniczno-konserwatorskiego. W 1955 roku zespół "wiedzących lepiej" fachowców z PKZ pod kierunkiem architekta Tadeusza Altendorfa postanowił zinterpretować Szymona Bogumiła Zuga jako "czystego" klasycystę. W efekcie nie zrekonstruowano przybudówki. W dzisiejszej postaci oranżeria przedstawia więc czysty produkt współczesnej wyobraźni konserwatorskiej.

Altana chińska
Wzniesiona w 1782 roku wg projektu Szymona Bogumiła Zuga posiadała wewnątrz polichromie wykonane przez Szymona Mańkowskiego. Zniszczona w czasie II wojny światowej została zrekonstruowana na podstawie zachowanych dokumentów w 1952 roku.

Łuk triumfalny
Wzniesionu przed 1842 rokiem wg projektu Henryka Marconiego stanowi pomnik wystawiony księciu Józefowi Poniatowskiemu przez Annę z Tyszkiewiczów Dunin-Wąsowiczową. Murowany, wykonany z cegły i otynkowany, umieszczony został na cokole z piaskowca. Od strony pałacu, na murku attykowym znajduje się napis "Poniatowskiemu". Do filarów arkady z trzech stron przystawione zostały żłobkowane kolumny jońskie na cokołach, dźwigające odcinki belkowania z figurami wojowników rzymskich i niewiast z tarczami. Rzeźby restaurowano w 1960 roku pod kierunkiem Stanisława Kiliszka. Całość gruntownie wyremontowano w 1983 roku.

Brama wjazdowa
Pochodząca z drugiej ćwierci lub połowy wieku XIX, wykonan została z żeliwa. Jej najciekawszym elementem są posadowione na dwóch piaskowcowych postumentach ośmioboczne kolumny gotyckie z różowego granitu, sprowadzone w 1827 roku z poddawanego restauracji zamku w Malborku. Piaskowcowe bazy i kapitele kolumn zostały dokomponowane w tymże 1827 roku i ozdobione motywem płaskorzeźbionych, stylizowanych lilii.

Lapidarium
Urządzone w trakcie przebudowy pałacu przez Henryka Marconiego pierwotnie znajdowało się w podcieniu pergoli skomponowanej w 1839 roku z siedmiu piaskowcowych kolumn, przywiezionych do Jabłonny z mokotowskiej rezydencji Anny Dunin-Wąsowiczowej. Obecnie poprzestawiane i niekompletne, wmurowane w ścianę pałacu warte uwagi są:

  • płaskorzeźba antyczna z przedstawieniem centaurów, bachantek i dzieci, zapewne pochodząca z oryginalnego sarkofagu, jakich kilka pierwotnie zdobiło pergolę pomiędzy kolumnami;
  • tondo antyczne z płaskorzeźbionym portretem męskim;
  • oryginalna tablica prostokątna z czarnego marmuru upamiętniająca ufundowanie w 1646 roku kaplicy dworskiej przez księcia Karola Ferdynanda Wazę, biskupa płockiego i brata królewskiego;
  • tablica ufundowana w 1837 roku przez Annę Dunin-Wąsowiczową, upamiętniająca jej działalność w przyozdabianiu dawnej siedziby księcia Józefa, z płaskorzeźbioną postacią kobiety siedzącej pod piramidą, z głową wspartą na ręce i inskrypcją z inicjałami ADW fundatorki.

Mimo że Jabłonna wiąże się z trzema wielkimi nazwiskami właścicieli i trzema wielkimi nazwiskami architektów - Merlinim, Zugiem i Marconim, jest zabytkiem niezbyt docenianym przez środowisko historyków sztuki i z tego też powodu raczej słabo znanym. Niszczęśliwa dla rezydencji powojenna odbudowa mająca w założeniu doprowadzić pałac i zabudowania do stanu z wieku XVIII, w efekcie została poprowadzona bardzo niekonsekwentnie. Powoduje to dziś problemy z jednoznacznym określeniem charakteru tego miejsca - czy mamy do czynienia z przywróconym życiu XVIII-wiecznym założeniem pałacowo-parkowym, czy przypadkiem z niechętną wiekowi XIX wizją rekonstruktorów, nie mającą zbyt wiele wspólnego z autentycznym wyglądem pałacu i oranżerii sprzed II wojny światowej. Nie oznacza to jednak, że Jabłonnę należy spisać na straty. Mając świadomość co i kiedy zostało "zepsute", z tym większą przyjemnością można dziś podziwiać to urokliwe miejsce, nie tak przecież daleko położone od centrum wielkiego miasta.

Foto i opracowanie © 2004: Paweł Giergoń

Bibliografia: Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. Tom X. Nowy Dwór Mazowiecki i okolice. ISPAN / WAiF. Warszawa 1987



redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.