HISTORIA SZTUKI
ARTYŚCI W MILANÓWKU
Paweł Giergoń    01-04-2006

Stanisław Trzeszczkowski

Powołana w 1924 r. przez rodzeństwo Stanisławę i Henryka Witaczków Centralna Doświadczalna Stacja Jedwabnicza w Milanówku od samego początku stała się ważnym miejscem eksperymentów w dziedzinie technik tkackich, drukarskich i malarskich. Bardzo szybko wytwory tego zakładu zyskały uznanie wytwornej klienteli w kraju i w Europie. Posypały się dyplomy uznania, medale krajowe i zagraniczne. W 1941 r., jeszcze podczas wojny, zaczęto również eksperymentować nad barwieniem tkanin jedwabnych oraz poczyniono wstępne próby malowania ręcznego. Pod kierunkiem Stanisławy Witaczkówny i Zofii Korwinowej młode dziewczęta malowały połacie jedwabiu, dopracowując się własnych technik i własnego stylu. W maju 1948 r. prof. Wanda Telakowska, założycielka Biura Nadzoru Estetyki Produkcji - protoplasty Instytutu Wzornictwa Przemysłowego - zorganizowała Pracownię Doświadczalną Druku i Malowania na tkaninach jedwabnych przy Stacji, przemianowanej nieco wcześniej na Zakłady Jedwabiu Naturalnego. Program Pracowni nakierowany był na poszukiwanie własnego, oryginalnego stylu artystycznego zdobienia tkanin metodą malowania ręcznego oraz filmdruku. Wanda Telakowska starała się zainteresować tą problematyką wielu wspaniałych artystów ze środowiska warszawskiego, jak również z całego kraju.

W Milanówku zaczęli pojawiać się artyści i projektanci. Z poręczenia Biura Nadzoru Estetyki Produkcji w pierwszym roku działania Pracowni kurs malowania na jedwabiu poprowadził Antoni Buszek. Zasłynął potem jako wielki animator i twórca malowania na ceramice fajansowej, produkowanej we Włocławku. Inną pracownię w tym samym czasie prowadziła Anna Fiszer, która swoje eksperymenty nakierowała na stosowanie różnego rodzaju stempli i efektów malarskich. W tamtych czasach skoncentrowano się na opracowywaniu nowych technik malowania i drukowania tkanin. Szukano różnych zamienników dla tradycyjnej techniki batiku, zastąpiono wosk chemicznym zagęszczalnikiem, który m.in. ma zdolność absorbowania wszystkich barw i który bardzo ułatwia proces wykończeniowy. Powstała technika daje efekty podobne do malowania farbami olejnymi na płótnie. Malowanie farbami wodnymi i barwnikami połączonymi z zagęszczalnikiem daje z kolei niezliczone możliwości technicznego działania. W następnych latach wielu artystów pracujących w malarni w Milanówku wypracowało dużo nowych, awangardowych i modernistycznych technik artystycznych. Stosowano wiele różnych czynników mechaniczno-chemicznych w celu wzbogacenia malowania. Sól, cukier, alkohol, tłuszcze, wybielacze, różnego rodzaju stemple, szablony, pisaki, pędzle i gąbki, natryski, lanie, chlapanie, wydrapywanie oraz zacieki stały się nowymi środkami wyrazu dla kolejnych artystów-eksperymentatorów.

Wiele nowinek technologicznych i artystycznych wprowadziło małżeństwo Stefania i Andrzej Milwiczowie. Zachowane próbniki są tego dowodem. Możemy z nich zobaczyć całą gamę różnych "chwytów", mających na celu osiągnięcie nowych walorów artystycznych. Oni również zainicjowali próby łączenia techniki filmdruku z malowaniem ręcznym. Za pomocą rysowania zwielokrotnionymi pisakami uzyskiwali fantastyczne efekty graficzne. W latach 50. w malarni milanowskiej prace artystyczne prowadził późniejszy profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Wojciech Sadley. W ich wyniku powstały kolekcje ekskluzywnych sukien oraz kostiumy teatralne i baletowe. W początkach swej wielkiej kariery artystycznej w pracach projektowych i eksperymentach artystycznych w milanowskiej malarni i filmdrukarni uczestniczyła Magdalena Abakanowicz. Również Irena Dewitz wykorzystała swoje umiejętności artystyczne w celu wzbogacenia technik malowania i filmdruku w Zakładach Jedwabniczych w Milanówku.


Z jedwabiem zetknąłem się w latach 70., kiedy prof. Wanda Telakowska, której byłem asystentem, oddelegowała mnie do Zakładów Jedwabiu Naturalnego w Milanówku, abym poprowadził kurs dla malarek. Celem kursu było zapoznanie malarek z szeroko pojętymi zagadnieniami wzornictwa tkanin ubraniowych, przypomnienie różnorodnych technik malarskich, zasad kompozycji, zagadnień kolorystycznych, budowy ornamentu oraz umiejętności potrzebnych do tworzenia kolekcji różnych asortymentów tkanin malowanych. Miało to zapobiec rutynie, która ogarnęła malarnię milanowską. Wynik tej 3-miesięcznej pracy okazał się nadspodziewanie udany. Powstała kolekcja tkanin malowanych, przeznaczonych na suknie i szale, którą zakupił Instytut Wzornictwa Przemysłowego; około 30 z nich zaprezentował na specjalnej wystawie zatytułowanej "Rodzimość we wzornictwie". Jedwabie te następnie zostały przekazane do Muzeum Narodowego w Warszawie i umieszczone w Dziale Wzornictwa Nowoczesnego. Kolejne moje kontakty z Milanówkiem oraz rozmowy z wielkim artystą Wojciechem Sadleyem w latach 80., zrodziły pomysł zorganizowania warsztatów plastycznych pod hasłem "Malarstwo na jedwabiu". Pierwszy plon z tych warsztatów uzyskano w początkach 1992 r. Eksperyment powtarzano przez trzy kolejne lata. Odrębną grupę doświadczeń artystycznych gromadziła zakładowa filmdrukarnia, która również miała szczęście przyciągnąć wybitne talenty artystyczne. Byli wśród nich artyści tej miary, co Maria Jarema i Władysław Strzemiński, twórcy reprezentujący awangardowy nurt w polskiej sztuce współczesnej, których prace zdobią najbardziej prestiżowe galerie i muzea Europy i świata. Ich projekty przeznaczone na druki, a zrealizowane w Milanówku, są przykładami przeniesienia cech własnej sztuki do produkcji przemysłowej. Okazało się, że sztuka i produkcja połączone profesjonalnie dają dobre owoce w postaci nowoczesnego wzornictwa.

W filmdrukarni w Milanówku realizowano również ciekawe eksperymenty zespołowe, chociażby druki zaprojektowane przez uczniów Liceum Technik Artystycznych w Zakopanem pod kierunkiem słynnego Antoniego Kenara. Przy ich projektowaniu stosowano sztuki drzeworytnicze, charakterystyczne dla twórczości polskich górali. Powstały bardzo graficzne, lapidarne w formie i nowoczesne w stylu pomysły na tkaniny dekoracyjne do wnętrz mieszkalnych oraz tkaniny ubraniowe. Krystyna Szczepanowska, pedagog Zawodowej Szkoły Żeńskiej im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem, opracowała ze swoimi pracownicami kolekcje projektów na druki, charakteryzujące się wielką dekoracyjnością form i kolorów oraz wyraźną inspiracją folklorem góralskim. Ważnymi ośrodkami pozyskiwania wzorów na druki w Milanówku były także inne szkoły, w tym państwowe wyższe szkoły artystyczne w Łodzi i Gdańsku. Projekty autorskie prof. Marii Stiberowej oraz wykonane pod jej kierunkiem najlepsze prace studialne uczennic szkoły łódzkiej były wdrożone do produkcji milanowskiej. W uczelni gdańskiej zaś swoje dokonania studialno-projektowe oraz prace studenckie przekazywała do realizacji przemysłowej prof. Józefa Wnukowa. Najbardziej oryginalne w swych pracach dla Milanówka były dwie projektantki: Aleksandra Michalak-Lewińska i Danuta Michno. Obie wiele lat współpracowały z Zakładem zarówno w zakresie nadzoru artystycznego, jak i w procesie projektowania wzorów na potrzeby filmdruku i druku ciągłego.

Innym źródłem inspiracji dla Zakładów Jedwabiu Naturalnego były projekty pochodzące z Centralnego Biura Wzornictwa Przemysłu Lekkiego, które w 1960 r. wydzieliło się z IWP. W artykule tym pominięto wielu wspaniałych artystów i technologów opracowujących projekty tkackie. Należy jednak pamiętać, iż tkaniny wykonywane techniką żakardową są znaczącą pozycją w dorobku projektowym Zakładów. Wykorzystywano je do renowacji wnętrz po zniszczeniach wojennych w najwspanialszych obiektach architektonicznych Krakowa i Warszawy. Do dzisiejszego dnia używane są również do odnowy najcenniejszych mebli z różnych epok historycznych. Projekty oraz realizacje milanowskie, zarówno dotyczące malowania, jak i druków na jedwabiu, znajdują się obecnie w zbiorach Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi oraz w Muzeum Narodowym w Warszawie. Inne, liczne obiekty są w posiadaniu osób prywatnych związanych z Milanówkiem bądź zainteresowanych techniką malowania, drukiem i tkaninami z jedwabiu naturalnego. Wzornictwo w Zakładach Jedwabiu Naturalnego w Milanówku jest tematem godnym odrębnego opracowania naukowego. Jest to jedno z kolejnych ogniw polskiej kultury materialnej, świadczące o jej silnych związkach z kulturą światową "Jedwabnego szlaku".

W tym krótkim eseju pragnąłem w sposób syntetyczny ukazać związek artystów-projektantów z Zakładami w Milanówku. Po 1945 r. wielu wybitnych twórców i pedagogów uczestniczyło w budowaniu kultury jedwabniczej w Polsce. Dlatego też organizując warsztaty artystyczne "Malarstwo na jedwabiu" zakładaliśmy, że będą one kolejną okazją do tworzenia nowego oblicza milanowskiej malarni. Eksperyment w swej części autorskiej dał bardzo dobre plony. Powstała wspaniała kolekcja monumentalnych obrazów na jedwabiu, a także równie piękne projekty szali i chust, bardzo indywidualnych i charakterystycznych dla każdego z pięciu autorów: Wojciecha Sadleya, Grzegorza Pabla, Jacka Dyrzyńskiego, Krystyny Arskiej-Perepłyś, Stanisława Trzeszczkowskiego. Zakłady Jedwabiu Naturalnego w Milanówku przechodzą obecnie przemiany organizacyjno-ekonomiczne. Należy jednak mieć nadzieję, że po ich zakończeniu Milanówek szybko powróci do roli znaczącej kulturowo placówki. Jako artyści i projektanci nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której zabrakłoby tak ważnego punktu na kulturalnej mapie produkcji niekonwencjonalnej, o znamionach wybitnie artystycznych. Dlatego też grupa artystów malujących na jedwabiu, odnosząca sukcesy na licznych wystawach w kraju i za granicą, zawsze będzie podkreślać oraz sławić tradycję jedwabniczą Milanówka, pięknej miejscowości położonej zalewie 30 km od stolicy Polski, Warszawy.


redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.