HISTORIA SZTUKI
PAWILON POLSKI NA WYSTAWIE PARYSKIEJ 1937
Paweł Giergoń    25-10-2006

Udział Polski w Wystawie Międzynarodowej "Sztuka i Technika w życiu współczesnym" wyraża się przede wszystkim w naszym pawilonie, zbudowanym na skrzyżowaniu Avenue de Tokio i Place de Varsovie, na terenie ogrodu Trocadero. Pawilon ten zawiera w sobie prace 50-ciu przeszło artystów, nad których zespołem czuwał profesor Rudolf Świerczyński. Same budowle, gdyż pawilon nasz jest szeregiem konstrukcyj, połączonych portykami i szerokimi galeriami, zaprojektowane zostały przez 4-ch architektów, z których prof. Bohdan Pniewski i Stanisław Brukalski projektowali główny gmach pawilonu i rotundę, zawierającą salę honorową, pawilon zaś, mieszczący pokaz naszego życia gospodarczego, jest dziełem profesora Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy.

Przy samym wejściu wita zwiedzającego kapliczka z męką Pańską, wzorowana na tych niezliczonych, które tak swoiste piętno nadają naszym wiejskim pejzażom. Mur z łamanego kamienia polnego, stanowiący ogrodzenie pawilonu od strony Place de Varsovie, otwiera się w tym miejscu po przez piękną żelazną kratę, dzieło prof. Bartłomiejczyka, pozwalając spojrzeć na fragment ogrodu, na okap, oparty o zatknięte w ziemię lance i na piękną rzeźbę Zamoyskiego. Idziemy do głównego gmachu po przez długi portyk, którego sklepienie podtrzymują cztery orły z patynowanej blachy miedzianej, projektowane i wykonane przez Adama Siemaszkę. Samo sklepienie ozdobione jest przez Bronisława Cybisa. Na złotym tle rozrzucił on piękne grupy, składające się na oryginalną, bujną kompozycję. Jeszcze przejście przez przerzucony nad wodą most o poręczach Grunwalda (masywy z brązu), stanowiących piękne dzieło zarazem prostej i wykwintnej sztuki, i oto jesteśmy u wejścia do hali głównej, do okrągłej wieży profesora Pniewskiego i Brukalskiego. Wieża ta zbudowana jest z białego kamienia. W koło stropu wmalowana jest przez prof. Feliksa Kowarskiego i Jana Sokołowskiego wielka plafonowa kompozycja dekoracyjna, od strony wejścia głównego zbiega po murze pięknie rozplanowany, kuty w kamieniu napis: pamiętne słowa Marszałka, wypowiedziane nad trumną Słowackiego na Wawelu: "Są ludzie i są czyny ludzkie tak silne i tak potężne, że śmierć przezwyciężają, że żyją i obcują między nami".

Wnętrze sali honorowej ma być artystyczną ilustracją tych słów, hołdem, złożonym przez nową Polskę jej przeszłości, jest chęcią pokazania w Paryżu, gdzie nieustanny postęp zawsze łączył się z uznaniem istotnego dorobku przeszłości, że hasłem nowej Polski jest taki sam związek tego, co trwałe w przeszłości, z tym, co nowe a twórcze. Siedem spośród naczelnych postaci naszych dziejów, dziejów naszego Państwa, naszej nauki, poezji i sztuki symbolizuje te związki i tę trwałość. Półkolem, które w środku sali zamyka posąg Marszałka Piłsudskiego (dłuta Breyera), stanowiąc środkowy punkt sali, środek skupienia widza, stoją: Bolesław Chrobry (Trzcińskiej-Kamińskiej), Jagiełło (Belowa), Kopernik (Dunikowskiego), Kościuszko (Strynkiewicza), Mickiewicz (Belowa) i Szopen (Karnego). O parę kroków, nad otworem wejścia do ogrodu, zwiesza się od sklepienia wspaniała makata o 30-tu metrach powierzchni, której temat łączy się również z myślą, wyrażoną w słowach Marszałka Piłsudskiego. Wyobraża ona: w formie niezwykłych dekoracyjnych kompozycji o nieodpartym uroku kolorów i poetycznie czarującą oryginalnością stylizowanych kształtów wiktorię Wiedeńską Króla Jana Sobieskiego. Dzieło młodego, mało dotąd znanego artysty Szymańskiego, wykonane przez pracownię "Inicjatywa" w Warszawie, swoistą techniką otwiera szerokie perspektywy na rozwój tej nowej zupełnie dziedziny naszego przemysłu artystycznego i jest napewno nie tylko jedną z największych ozdób naszego pawilonu, ale zarazem rewelacją odrębnej, powołanej do świetnej przyszłości sztuki. Wychodzimy do ogrodu pod okapem skórzanym w formie namiotu (wykonany podług projektu architekta Głogowskiego), z wytłoczonymi na nim i malowanymi herbami polskich rodów królewskich. Umocowany na dwóch lancach, zatkniętych pochyło w ziemię, wprowadza nas w zieleń i kwiaty, których rozplanowaniem zajmowała się, pod kierunkiem prof. Polkowskiego, p. Szolcówna. Tuż za namiotem, o krok niżej, po szerokim kamiennym zejściu, stoi znana z wystawy Warszawskiej jedna z najpiękniejszych rzeźb Augusta Zamoyskiego, - kuty w ciemnym granicie akt kobiecy. Teraz wchodzimy do obszernej galerii, rozszerzającej się w formie hali. Perspektywę jej od strony Place de Varsovie zamyka maszt wysokości 41 metrów pomysłu d-ra inż. Stanisława Hempla, wykonany przez fabrykę Zieleziński, a stanowiący ciekawą nowość techniczną, dzięki oryginalnemu sposobowi zafundamentowania; na maszcie tym powiewa nasz sztandar narodowy.

Pierwsze eksponaty - to zawarte w trzech oszklonych, oddzielonych dekoracją zieleni stoiskach projekty wnętrz, dzieło ośmiu naszych architektów dekoratorów. Wszystkie trzy wyłącznie uwzględniają materiał krajowy (marmur, alabaster, drzewo, futra, tkaniny): jest to ich wspólna cecha; poza tym są przejawem odrębnej, oryginalnej pomysłowości twórców. Salonik willi jest dziełem Barbary Brukalskiej, dwa fragmenty salonu - Listowskiego i Hryniewieckiego oraz Kieszkowskiego i Kamlera, wnętrze domku wycieczkowego - Bogusławskiego i Danki. Naprzeciw wnętrz tych, architekt Szparkowski zaprojektował stoisko monopolów: tytuniowego, alkoholu i soli; dekorację jego stanowią pomysłowe fotomontaże, rzeźby w drzewie, malowidło na szkle. Stoisko Wedla, zaprojektowane przez architekta Padlewskiego, ozdobione lekką, o Bidermajerowskich motywach, akwarelą P. Wilczyńskiej, znajduje się tuż przed wyjściem na taras kawiarni z małą estradą, prowadzącą do baru (całość projektowana przez arch. Marczewskiego).

Wchodzimy teraz do szerokiej hali, oszklonej i zamkniętej, wzdłuż której, od strony tarasu, znajdują się gabloty z artystyczną książką polską (projektował Kurzątkowski) z jedwabiami Milanowskimi i samodziałami Leszczkowskimi. Z drugiej strony hali umieszczony jest dział turystyki (projektowany przez Skolimowskiego, Hryniewicza i Różańskiego), z dekoracją, złożoną z wielkich fotografij, modelem plastycznym Gdyni i plastyczną mapą turystyczną. Teraz idziemy parę stopni wyżej, aby znaleźć się w dziale sztuki ludowej, przedstawionym przez p. Hannę Pawlikowską, Laudańską i Knothego, jako pełne czaru i poezji wnętrze, wypełnione oryginalnymi wyrobami ludowymi, wśród których piec huculski, niezwykła kolekcja pisanek i piękne przedmioty z drzewa budzą prawdziwą sensację. Myślą przewodnią organizatorów tego działu było pokazanie, że sztuka ludowa polska może być niezwykle wytwornym i pięknym elementem współczesnego wnętrza.

Nieco dalej umieszczona jest gablota z platerami Frageta, dalej pięknie pomyślany przez arch. Stanisławę Nowicką kram, w którym sprzedaje się pamiątki i wyroby sztuki ludowej, wreszcie wychodzimy na taras, prowadzący do pawilonu gospodarczego. Na ścianie tego tarasu umieszczone jest malowidło na drzewie młodego artysty Jeremiego Kubickiego, wielka kompozycja dekoracyjna, pełna rozmachu, polotu, a zarazem dowcipu i lekkości, coś niby mapa naszych uzdrowisk i stacyj klimatycznych, zaludniona przez malownicze, pełne życia i koloru grupy ludowe. Z pośród stoisk pawilonu wyróżnia się smakiem i walorami propagandowymi kiosk Polskiego Związku Bekonowego. Kiosk ten, projektowany przez inż. Czernego, zbudowany ze szkła i białego metalu, jest najefektowniejszy wieczorem, gdy stoi cały w blasku wielobarwnych neonów biegnących wzdłuż wszystkich jego ścian. Wewnątrz, wielka mapa kuli ziemskiej, z odpowiednimi strzałkami i objaśnieniami, zaznajamia publiczność z eksportem bekonów i artykułów pokrewnych, kierującym się do wszystkich niemal krajów świata. Starannie zestawione dane cyfrowe uwypuklają wielką doniosłość eksportu bekonowego dla bilansu handlowego Polski. Estetycznie urządzony kiosk stanowi równocześnie miniaturową ajenturę handlową Związku na terenie Wystawy. Są w nim próbki wszystkich ważniejszych artykułów, fabrykowanych przez Związek, przy czym wyroby te są odrazu sprzedawane publiczności przez specjalnie wykwalifikowany personel.

Pawilon gospodarczy połączony jest z głównym budynkiem przez pułap z wydrążonymi w nim otworami, w których biegnie krąg światła neonowego. Część główna pawilonu wypełniona jest przez siedem map, projektowanych przez Wajwóda i Manleufla, a wyobrażających, zapomocą niezwykle plastycznej nowej metody, stan i możliwości naszego życia gospodarczego. Na mapach tych przedstawione są nasze bogactwa mineralne i lasy, przemysł zagraniczny, przemysł przetwórczy i fabryczny, wysiłek przemysłowy francuski w Polsce, zboże, hodowla zwierząt i produkty pochodzenia zwierzęcego. Osobna mapa poświęcona jest wzrostowi ludności w Polsce. Ostatnia wreszcie - eksportowi i importowi. Na bocznych ścianach "Polskie Radio" obrazuje wzrost liczby słuchaczów, zasiąg koncertów międzynarodowych, rozwój stacyj polskich. Dział ten przedstawiony jest przez pp. Bowbelskiego i Górskiego. W dolnej części pawilonu znajduje się dział przemysłu i techniki, przedstawiający odkrycia naukowe P. Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego.

Zasadnicze wrażenie, jakie wynosi widz z pawilonu polskiego, wrażenie, podkreślane jednogłośnie przez prasę francuską, to świadomość troski organizatorów o artystyczny wyraz całości, o to, aby wszystkie eksponaty, mimo całą nieodłączną od zadań wystawy różnorodność, zharmonizowane były artystycznie, przedstawione przejrzyście i ze: smakiem. Idąc po tej linii, organizatorzy działu polskiego starali się jak najlepiej odpowiedzieć hasłu Wystawy, którym jest zgoda Piękna z Użytecznością i coraz szersze przenikanie piękna do codziennego życia.

W.S.

"Międzynarodowa wystawa w Paryżu" - Kurjer Warszawski, maj-listopad 1937 r.


redakcja|nota prawna
© 2003-2018 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.