WYSTAWY
KRAKÓW - JAN FEJKIEL GALLERY
Jerzy Panek - Chorągwie
09.11.2007 - 30.11.2007

09.11.2007 - 30.11.2007
Przeważająca część "Chorągwi" powstała w roku 1962. Prace te są niezwykle różnorodne, jako cykl wręcz niespójne. Mają swą arytmię, gwałtowne przyspieszenia i zwroty, stylistyczne roszady. Cykl nie rozwija się linearnie i dopełniająco, każda z prac stwarza problem wymagający oddzielnego komentarza i rozważań bardziej szczegółowych.[...]

W "Chorągwiach" Panek z dużą swobodą posługuje się abstrakcją i figuracją, potrzebą geometrii i biologiczną zmysłowością formy. Bizantyjska dekoracyjność sąsiaduje z minimalizmem użytych środków. Drobiazgowość, skupienie, gęstość graficznego znaku kontrastują ze swobodą szkicu, otwarciem na biel i światło. Panek jest na przemian delikatny i wyciszony lub chropawy, ostentacyjny, rozgadany. Jarmarczna różnorodność łączy się z wyrafinowaniem warsztatu, elementy ludowego festynu z inspiracją sztuką wysoką. Artysta nie obawia się niespójności, "Chorągwie" są kipiącym tyglem form. Panek bawi się i prowokuje, nie oglądając się na swój dotychczasowy dorobek - styl, do którego zdążył przyzwyczaić otoczenie. W latach 60. płaci za to niezrozumieniem, a entuzjastyczna recenzja jaką wystawia mu jego przyjaciel, wybitny artysta, Józef Gielniak jest głosem odosobnionym; cykl pozostaje w cieniu.

Pierwszy rok pracy nad cyklem to okres krzyżujących się wpływów i inspiracji, dzieł kompletnych, ale też prób i "szkiców", zmagań ze sobą, jak i z tematem, który podjął. Artysta uruchamia głębokie pokłady świadomości i wyobraźni. W artykułowaniu nowej formy pomaga mu odkrycie surrealizmu, ekspresjonizmu, a nawet - zapewne pod wpływem lokalnego, kazimierzowskiego otoczenia - swojskiej Art Brut. Po tych ciężkich miesiącach wydaje się, że jego zainteresowanie tematem wygasło. Żywiąc się innymi projektami, zaledwie podtrzymuje pamięć o "Chorągwiach". Niespodziewanie jednak, w roku 1965, gdy zajęty był już innymi drzeworytami, w przypływie energii i z poczuciem dystansu triumfalnie powraca do cyklu, aby dokonać jego niezwykłej rekapitulacji. W ciągu kilku letnich tygodni wykonuje pięć drzeworytów. Te ostatnie w cyklu starczą za całość. Są niezwykłym podsumowaniem prób i doświadczeń z wcześniejszych lat, bogatszym o świeże spojrzenie i nowe doświadczenia. Wątpliwości, niepokój , emocje, a co za tym idzie eksperymentalna wielość stylistyk wcześniejszych prac ustąpią harmonii , równowadze, czystości form. Drzeworyty te są grupą zwartą stylistycznie. Są to duże, ukazane en face głowy, bliskie abstrakcji, czyste i delikatnie wykreślone. Dynamika, ekspresja i materialność wcześniejszych prac ustępują modulacji luźno rozpostartych w przestrzeni, ażurowych, klarownych form . Mistrzowski design, swoboda i spontaniczność kreski wzbogaconej doświadczeniem surrealistycznego rysunku, stymulują grę przestrzenią, relacji płaszczyzna - tło, forma zamknięta - otwarta. Przejrzyste i lekkie, prześwietlone słońcem i bielą kamienia drzeworyty tym razem wskazują na rodowód śródziemnomorski. Głowy wyzbyte są materialności, ciężaru, obcy jest im konflikt formy, przyjmują oddech powietrza. Klarowne, precyzyjne i zrównoważone dotykają ważnej dla Panka idei swobody, wolności od materii i ciężaru, skąpania w świetle i w ruchu.
[J.F. fragment wstępu z katalogu wystawy].

Jan Fejkiel Gallery, ul. Grodzka 65, 31-001 Kraków
Kontakt: www.fejkielgallery.com


Wystawy aktualne | Archiwum wystaw 2003-2012

redakcja|nota prawna
© 2003-2019 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.