newsartykułyzabytkimuzeawystawygalerieportfolio
antykwariataukcjewydawnictwasłownikhistoria sztuki
kontaktdodaj do serwisu
ZABYTKI
dodaj do serwisu

WARSZAWA - KOŚCIÓŁ ŚW. KAZIMIERZA

Warszawski kościół Sakramentek pod wezwaniem św. Kazimierza usytuowany jest przy Rynku Nowego Miasta i wraz z otaczającym go zespołem klasztornym stanowi jeden z najbardziej cennych obiektów architektonicznych w Warszawie. Zespół ten zawdzięcza swe powstanie królowej Marii Kazimierze Sobieskiej, która w 1687 roku sprowadziła z Francji nowo założone zgromadzenie zakonne Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu, zwane w skrócie Sakramentkami. Zgromadzenie to stało się wkrótce w Warszawie tak elitarne, że do klasztoru wstępowały przedstawicielki rodów królewskich i magnackich. Kościół i klasztor zaprojektował architekt królewski i zarazem najwybitniejszy architekt polskiego baroku, Tylman z Gameren. Otoczony opieką rodziny królewskiej klasztor rósł w siłę i majątek. Do połowy XIX wieku nie stracił nic ze swej świetności. Ciężkie czasy przyszły wraz z carskimi represjami okupacyjnymi po upadku powstania styczniowego. Wiek XX to zagłada i bezpowrotne zniszczenie unikalnych archiwaliów i wybitnych dzieł sztuki. Zbombardowany i obrócony w gruz w 1944 roku jako szpital powstańczy, zespół ten został niemalże bez zmian przywrócony Warszawie. Dzięki temu możemy dziś podziwiać najdoskonalszą architektonicznie realizację budowli sakralnej autorstwa Tylmana z Gameren. Wyposażenie kościoła jest z wiadomych względów skromne. Warto jednak zwrócić uwagę na znajdujący się w prawym ramieniu, świetny artystycznie nagrobek ostatniej z rodu Sobieskich - Marii Karoliny de Bouillon. Zrekonstruowany po wojnie z ocalałych fragmentów pozwala dziś, wzorem alegorycznej postaci kobiecej, zadumać się nad losem rodziny Sobieskich i utraconą bezpowrotnie koroną królewską.

Historia.
W 1688 roku Maria Kazimiera Sobieska nabyła od stolnika wyszogrodzkiego Adama Kotowskiego i jego małżonki Małgorzaty rezydencję przy Rynku Nowego Miasta z przeznaczeniem na siedzibę sprowadzonego w 1687 roku z Francji zgromadzenia zakonnego Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu, zwanych w skrócie Sakramentkami. Rezydencja Kotowskich, wzniesiona w latach 1683-84 przez Tylmana z Gameren miała zostać pilnie przekształcona w zespół kościelno-klasztorny. Zadanie to zostało ponownie powierzone Tylmanowi, który miał także wznieść w miejscu części zabudowań gospodarczych kościół na potrzeby zgromadzenia. Jego budowa, finansowana z kasy Marii Kazimiery rozpoczęła się już w 1688 roku. O dalszych etapach budowy wiadomo niewiele. Do naszych czasów nie dotrwały żadne dokumenty związane z kontraktem. Nie zachowała się również kronika zakonna, zniszczona w 1944 roku. Z listów nadwornego architekta Augustyna Locciego do króla Jana III wnioskować można, że w 1692 roku kościół przykryto kopułą i w stanie surowym oddano do użytkowania zakonnicom zgromadzenia. Z listów tych także wynika, że Locci był jednym z autorów kompozycji freskowych w tamburze, kopule i prezbiterium kościoła. W 1693 roku podpisano kontrakt z Franciszkiem Ceronim na wykonanie posadzki i otynkowanie wnętrza kościoła. Śmierć Jana III w 1696 roku i wyjazd do Francji dobrodziejki zakonu, Marii Kazimiery w 1699 roku, kończą pierwszy okres świetności założenia klasztorno-kościelnego. Wydarzenia wojny północnej i szerząca się w pierwszym dziesięcioleciu XVIII wieku zaraza wyludniły Warszawę i klasztor Sakramentek. Po śmierci przeoryszy zakonu w 1708 roku, spowiednika i prawie calej służby, w klasztorze nowomiejskim przetrwały zaledwie cztery zakonnice.

Wkrótce sytuacja zgromadzenia ulegnie poprawie. Klasztorem i kościołem opiekują się najwyżsi dostojnicy kościelni i państwowi. Jak podaje J. Bartoszewicz, z biegiem lat "kościół staje się eleganckim, a zgromadzenie pp. Sakramentek coraz więcej arystokratyczne". Do zgromadzenia wstępują księżniczki, wojewodzianki, starościanki i kasztelanki, nierzadko o nazwiskach historycznych. Dzieki hojnym darom i posagom wstępujących do zakonu panien, klasztor w tym czasie znacznie się wzbogacił. Kościół i ołtarz główny wykonany wg zmodyfikowanych projektów Tylmana z Gameren konsekrowano w 1715 roku. W latach 1718-21 z fundacji Michała Kazimierza Radziwiłła, wojewody wileńskiego, wykonano iluzjonistyczne ołtarze boczne śś. Kazimierza i Matki Boskiej. W 1718 roku świątynia zyskała późnobarokową, bogato zdobioną ambonę, w kształcie kwiatowego kielicha z baldachimem i okiem Opatrzności w zwieńczeniu. W latach 1745-48 kościół wzbogacił się o organy. W roku 1752 odlano nowe dzwony, wymieniając tym samym stare i popękane. W połowie XVIII wieku świątynia wzbogacona została o dwa cenne przyścienne nagrobki : Marii Karoliny z Sobieskich księżny de Bouillon oraz Marii Józefy z Wesslów Sobieskiej. W 1769 roku wymieniono stare, XVII-wieczne drewniane tabernakulum na nowe, marmurowe, ozdobione srebrem i ujęte po bokach czterema figurami aniołów, podtrzymującymi świeczniki. Dekorację wykonal złotnik królewski Antoni Schönmetzler. Uzupełnione ono zostało później o przechowywany do dziś, w Muzeum Narodowym w Warszawie, tron eucharystyczny z lat 1775-80.

W 1740 roku wzniesiono przy wschodniej pierzei Rynku Nowego Miasta, kolejny, późnobarokowy budynek klasztorny ufundowany przez wojewodę nowogrodzkiego, Mikolaja Faustyna Radziwiłła. Motywem fundacji było zapewne wstąpienie do zakonu Sakramentek jego córki Anny Katarzyny, w 1743 roku. Autorem projektu architektonicznego był Antonio Solari, włoski budowniczy, pozostający w służbie króla i Rzeczypospolitej. M.in. w latach 1738-40 przebudował dla Radziwiłłów w stylu późnobarokowym pałac przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (obecnie siedziba Prezydenta RP). W ten oto sposób zamknięta została cała wschodnia pierzeja Rynku Nowego Miasta.

W dniach powstania kościuszkowskiego 1794 roku przeprowadzono ogólnonarodową akcję rekwirowania sreber kościelnych. Klasztor nowomiejski przekazał wówczas do skarbu Rzeczypospolitej m.in. 12 lichtarzy augsburskich, 5 pozłacanych relikwiarzy, 52 różnej wielkości wota i 4 figury aniołów z ołtarza głównego. W sumie 412 grzywien srebra. Wkrótce Sakramentki straciły kolejne dobra. Na rzecz państwa zarekwirowano przedmioty wykonane z mniej szlachetnych metali - m.in. największy i najpiekniejszy dwon oraz trumnę cynową Marii Karoliny de Bouillon. Największą jednak stratą było oddanie blachy miedzianej z kopuły kościoła. Narażonym na zewnętrzne warunki atmosferyczne sklepieniom groziła ruina. Dzięki zapobiegliwości przeoryszy klasztoru, wkrótce kościół przykryto blachą angielską. W tym też czasie przeprowadzono remont świątyni. Pod nadzorem Bonawentury Solariego odnowiono wnetrza i uzupełniono dekorację sztukatorską. W roku 1851 podjęto za specjalną zgodą cara Mikołaja I remont kościoła Sakramentek z funduszy rządowych. Odnowiono m.in. cenne malowidła ścienne i kopuły. Z tego też czasu posiadamy jedyny przekaz malarski wnętrza świątyni, autorstwa Marcina Zaleskiego. Obraz ten, przechowywany dziś w Muzeum Historycznym m. st. Warszawy, ukazuje m.in. cenną dekorację malarską, zniszczoną bezpowrotnie w 1944 roku. 1 lipca 1855 roku, w latarnię kopuły światyni uderzył piorun, niszcząc ją doszczętnie i uszkadzając wnetrze kościoła. Uszkodzeniom uległa ściana prezbiterium i ołtarz główny. Zaczernione zostały również cenne malowidła ścienne. Jak podaje Filochowski, w przylegającym do kościoła klasztorze "z osób nikt zabity nie został, tylko chorej zakonnicy grom u łóżka urwał nogi i nawpół umarła spadła na podłogę"... W związku z brakiem funduszy i trudną sytuacją polityczną, szkody poczynione w 1855 roku udało się naprawić dopiero 20 lat później. W roku 1865, w ramach represji popowstaniowych rząd carski zamknął nowicjat i pozbawił zakonnice terenów ogrodu klasztornego, wyznaczając w zamian skromną sumę na utrzymanie. Mimo ciężkiej sytuacji, dzięki staraniom ówczesnej przeoryszy klasztoru, Sakramentki uzyskały w 1871 roku rządowy fundusz na odnowienie wnętrza świątyni.W 1873 roku z legatu Marii Tekli Grądzkiej odnowiono ołtarz główny i tabernakulum. W latach 1882-84 otynkowano elewacje zewnętrzne i przeprowadzono remont latarni kopuły. Pracami kierował architekt, Władysław Kosmowski.

Pod koniec wieku, klasztor chylił się ku upadkowi. Dopiero w 1905 roku, na mocy ukazu tolerancyjnego Mikolaja II zmniejszono ucisk religijny i po 40 latach pozwolono Sakramentkom na ponowne otwarcie nowicjatu. Do tego czasu w klasztorze dotrwało 12 leciwych zakonnic, z których najmłodsza liczyła wówczas 67 lat. W 1909 roku świątynia otrzymała nowe organy. Za sumę 3222 rubli wykonał je czeski mistrz, Jan Tuček z Kutnej Hory. W sierpniu 1917 roku Warszawa znalazła się pod okupacją wojsk niemieckich a dla Sakramentek nadeszły bardzo ciężkie czasy. Zaborcy wstrzymali wypłacanie pensji zakonnicom, które w zaistnialej sytuacji zaczęły wyprzedawać cenne obrazy, fortepiany i żyrandole z kościoła. Ponoć w piecach palono wówczas drewnem z porąbanych zabytkowych szaf i komód, a także zniszczonymi obrazami (!) i starymi brewiarzami... W tym także roku Niemcy wynieśli z kościoła piszczałki z nowo nabytych organów a w kilka miesięcy później zabrali także dzwony. W tym czasie dokonano także rzeczy pożytecznych : staraniem biskupa warszawskiego Kazimierza Ruszkiewicza przeprowadzono remont wnętrz światyni, zaś z funduszy kapelana klasztoru, ks. Stanisława Kuczyńskiego, kościół otrzymał instalację elektryczną.

W latach 20-tych w najgorszym stanie był klasztor (zob. fotografię) i wymagał natychmiastowego remontu. W latach międzywojennych kościół i klasztor wielkorotnie remontowano i konserwowano. W 1924 roku władze polskie przywróciły wypłatę pensji dla zakonnic i w tymże roku zezwoliły na uruchomienie w klasztorze opłatkarni. Do dziś dnia stały dochód z opłatków i wykonywania haftów liturgicznych stanowi podstawę bytu zgromadzenia. Po uzyskaniu funduszy rządowych w 1925 roku, Sakramentki przystąpiły do szeroko zakrojonych prac remontowych całego założenia klasztorno-kościelnego. W związku ze zbliżającym się jubileuszem 250-lecia erygowania klasztoru, przystąpiono do gruntownego remontu kościoła. Uzyskał on wtedy m.in. nowe pokrycie kopuły, wykonane z blachy miedzianej przez Romana Dąbrowskiego. Prace ukończono ostatecznie w 1936 roku...

Bombardowania 1939 roku szczęśliwie ominęły Rynek Nowego Miasta. Zagłada nastąpiła w 1944 roku. Zespół klasztorny a następnie po jego zniszczeniu, kościół św. Kazimierza pełnił w dniach Powstania rolę szpitala dla walczących i później ludności cywilnej. Ze względu na regułę klasztoru i jego ścisłą klauzurę papieską wymagało to poświęcenia zasad zakonnych na rzecz ratowania zycia ludzkiego. 9 sierpnia 1944 roku sędziwa podprzeorysza Tomea Koperska oznajmiła przybyłym z prośbą o udostępnienie klasztoru powstańcom - "Od 250 lat, tyle czasu nasz zakon istnieje [...] nie było precedensu [...] aby została złamana klauzura, która jest znamieniem naszego zakonu. [...] Ale ta chwila dla Polski jest tak osobliwa [...] że zgadzam się". Decyzja ta była tragiczna w skutkach. Urządzony poczatkowo w zabudowaniach klasztornych szpital znajdował się pod obstrzałem miotaczy min usytuowanych na brzegu praskim i szybko został obrócony w gruzy. Rannych przeniesiono wówczas do wnętrza i podziemi kościoła. Bombardowania zmusiły powstańców do ewakuacji szpitala. We wnętrzu i podziemiach spalonego, lecz sklepionego jeszcze kościoła, schronienie znalazło około tysiąca osób. 31 sierpnia 1944 roku o godzinie 15 nastapiła masakra. Bomby rzucone na kościół przebiły kopułę światyni. W jednym momencie zawaliły się sklepienia kopuły i podziemi kościoła, grzebiąc pod gruzami zgromadzonych tam 1000 osób cywilnych, 35 zakonnic i 4 księży.

W 1945 roku zniszczenia w zespole klasztorno-kościelnym oszacowano na 80%. Przed przystąpieniem do odgruzowywania i odbudowy sporządzono dokładną inwentaryzację ocalałych fragmentów architektonicznych. Całkowicie zniszczona była część prezbiterialna kościoła, północne ramię, północno-wschodnia część tamburu i kopuła z latarnią. Zniszczone w znacznej mierze zostało ramię elewacji frontowej i ściana tarczowa południowego ramienia świątyni. Pozostałe mury magistralne kościoła były zarysowane i powychylane od pionu. Wewnątrz zachowały się kręcone schody prowadzące z podziemi na nieistniejący już chór muzyczny oraz fragmenty artykulacji wnętrza i jego detali. Bezpowrotnie zniszczone zostały freski z końca XVII wieku, zdobiące kopułę i ściany nawy głównej. Zniszczeniu uległo całe wyposażenie światyni, w tym ołtarze, nagrobki i epitafia. Przepadły także bezcenne obrazy ołtarzowe z XVII-XVIII wieku, XVIII-wieczne żyrandole i trzy XVII-wieczne zegary jak również znaczna część skarbca kościelnego. Ocalala jedynie XVIII-wieczna krata żelazna, oddzielająca prezbiterium od chóru zakonnego. Poważnie uszkodzony został nagrobek Marii Karoliny de Bouillon oraz wielkie płótno z prezbiterium "Rozdanie Izraelitom manny na puszczy", wyjęte zapobiegliwie z ram przed zburzeniem kościoła. W stanie kompletnej ruiny znajdowaly się zabytkowe zabudowania klasztorne. Z byłego Pałacu Kotowskich, przebudowanego później na potrzeby klasztoru, pozostały jedynie piwnice i nieliczne fragmenty murów oraz liczne fragmenty detalu kamiennego.

W 1945 roku, dzięki zachowanym w Gabinecie Rycin Biblioteki UW rysunkom projektowym Tylmana z Gameren oraz bogatej inwentaryzacji pomiarowej z 1925 i 1933 roku przechowywanej w Zakładzie Architektury Polskiej PW, można było przystąpić do rekonstrukcji zabytkowego zespołu klasztorno-kościelnego. Pierwszy projekt odbudowy powstał jeszcze w 1945 roku i został wykonany przez Marię Zachwatowicz. Najbardziej kontrowersyjnym punktem tego opracowania był projekt odbudowy Pałacu Kotowskich w formie oryginalnej, nadanej mu przez Tylmana, przed adaptacją na cele klasztorne. Drugi projekt przewidywał już odbudowę pałacu w ostatecznej formie, nadanej mu przez Tylmana w wieku XVII. Trzeci projekt, bazujący w części na opracowaniach Marii Zachwatowicz, był dziełem Sakramentki, siostry Michaeli Walickiej, architekta inżyniera z wykształcenia. Projekt ten zatwierdzono w 1951 roku lecz nie został on zrealizowany z powodu zaniechania odbudowy Pałacu Kotowskich, którego ruiny decyzją Ministerstwa Kultury z 16 lipca 1962 roku zostały następnie skreślone z rejestru zabytków i rozebrane. Odbudowę kościoła zrealizowano ostatecznie wg projektu Marii Zachwatowicz w latach 1948-52. Część murów wzmocniono zastrzykami cementowymi, inne rozebrano i wzniesiono na nowo. Do 1951 roku wzniesiono ramiona kościoła przykryte sklepieniami i żelbetowymi dachami oraz bęben pod kopułę. W 1951 roku wykonano murowaną kopułę światyni a rok później oddano kościół w stanie surowym. Pokryto go żelazną blachą, która wkrótce zaczęła rdzewieć, więc już na koszt zgromadzenia zakonnego pokryto go ponownie odpowiednią do tego celu blachą miedzianą. W 1952 roku przystapiono do tynkowania wnętrz i elewacji. Kościół i osiemnastowieczny budynek klasztorny przylegający do pierzei Rynku odbudowano z funduszy państwowych. Wyposażenie i wystrój świątyni są już dziełem zgromadzenia zakonnego. Ołtarz główny oraz ołtarze w ramionach bocznych kościoła zaprojektowała Michaela Walicka. W 1961 roku Antoni Szymanowski zrekonstruował nagrobek Marii Karoliny de Bouillon. W ścianę lewego ramienia kościoła wmontowano ocalałe fragmenty rzeźbiarskiej dekoracji ambony. Przeprowadzono także odbudowę klasztoru. Projektantem odbudowy skrzydła od strony Rynku Nowego Miasta był architekt Stanisław Marzyński.

Nagrobek Marii Karoliny z Sobieskich de Bouillon
Późnobarokowy, wysmakowany artystycznie nagrobek został ufundowany w 1746 roku przez biskupa Andrzeja Stanisława Załuskiego oraz wojewodę wileńskiego Michała Kazimierza Radziwiłła (zw. Rybeńko), któremu zmarła zapisała w testamencie cały majątek. Prawdopodobnie byli oni autorami programu ikonograficznego nagrobka, którego elementy dekoracyjne informują widza o królewskim pochodzeniu wnuczki Jana III i zarazem ostatniej z rodu Sobieskich. Nagrobek skomponowany został w formie cokołu i wielkiej arkady mieszcącej sarkofag ujęty obustronnie postacią alegoryczną i puttem oraz popiersiem portretowym umieszczonym w zwieńczeniu. W centralnej części nagrobka umieszczona została przełamana tarcza z herbem Sobieskich, Janina i królewską koroną. Nad tarczą pochyla się zadumana postać kobiety będącej alegorią Rzeczypospolitej (zza jej szaty wyłania się fragment tarczy z herbami Polski i Litwy) zadumanej nad losem wygasłego rodu i utraconą bezpowrotnie koroną królewską. Autorem nagrobka był Włoch, Lorenzo Mattielli z Vicenzy (1680-1748), rzeźbiarz na dworze cesarskim w Wiedniu, późniejszy inspektor galerii rzeźb Augusta III w Dreźnie. Artysta zyskał sławę głównie jako autor zespołu 78 kolosalnych figur zdobiących Hofkirche (1740-1748) w Dreźnie. Nagrobek Karoliny de Bouillon Mattielli wykonał także w Dreźnie, skąd przywieziono go Łabą, poprzez Hamburg do Gdańska i stąd do kościoła Sakramentek w Warszawie. Zniszczony w 1944 roku został skompletowany i uzupełniony w 1961 roku przez rzeźbiarza Antoniego Szymanowskiego.

Opracowanie: Paweł Giergoń

Bibliografia:
Marta Topińska - Kościół Sakramentek. PWN, Warszawa 1974.
Katalog Zabytków Sztuki. Warszawa. Nowe Miasto. ISPAN, 2001

powered by jPALIO© 2003-2010 sztuka.net   Wszelkie prawa zastrzeżone.
patronat medialnyredakcjadodaj do serwisunota prawna